Marcin Staniszewski
|
28 stycznia 2022
Spis treści

Publikowanie treści na swojej stronie internetowej czy blogu jest bardzo dobrym sposobem na wypromowanie działalności i polepszenie pozycjonowania strony w Internecie. Stworzenie dobrego wpisu wymaga często poświęcenia znacznych nakładów pracy, przede wszystkim na wyszukanie tematu oraz jego opracowanie. W sieci można znaleźć wiele opracowań na prawie każdy temat, zatem pokusa na skopiowanie cudzego artykułu jest duża. Jakie skutki prawne (i nie tylko) ma kopiowanie treści z innej strony internetowej?

Czym jest kopiowanie (powielanie) treści – duplicate content i jakie ma formy?

Duplicate content to nic innego jak kopiowanie treści ze stronie internetowej. Powielanie treści może wystąpić w ramach jednej domeny, ale treści mogą także znajdować się na różnych domenach. W związku z tym wyróżnia się tzw. wewnętrzny i zewnętrzny duplicate content. 

Powielanie treści w kilku miejscach tej samej domeny nazywane jest duplicate contentem wewnętrznym, natomiast gdy te same utwory znajdują się na innych domenach- nazywane jest to duplicate content zewnętrznym. Ważne jest, że zarówno duplicate content wewnętrzny, jak i zewnętrzny mają określone skutki. Skutki te mogą występować zarówno w ujęciu prawnym, jak i na gruncie SEO strony. 

Zawartość strony internetowej a prawa autorskie

Wiedząc już czym jest powielanie treści na stronie internetowej, należy zadać pytanie: w jakie ramy prawne mieści się treść na stronie internetowej i jaki reżim odpowiedzialności (i praw) za te treści jest właściwy? 

Zgodnie z art 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, utworem jest każdy przejaw działalności człowieka o twórczym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od jego wartości. Aby treść na stronie mogła zyskać miano utworu w myśl prawa autorskiego musi spełniać łącznie przesłanki:

  • zostać stworzona przez człowieka (a contrario twórczość różnego rodzaju botów internetowych nie będzie utworem);
  • posiadać indywidualny charakter;
  • zostać stworzona w sposób twórczy (czyli posiadać pewien indywidualny charakter);
  • wynikającymi z prawa najmu lub dzierżawy,
  • zostać utrwalona (co istotne utrwalenie nie jest tożsame z ukończeniem! Nawet nieukończony utwór może zyskać ochronę prawnoautorską).

Więcej na temat samego pojęcia utworu w myśl prawa autorskiego, znajdziecie w innym artykule zespołu kancelarii: https://rpms.pl/ochrona-wlasnosci-intelektualnej-a-content-marketing-prawo-autorskie-prawo-cytatu-i-korzystanie-z-utworu-bez-zgody-tworcy/.

Zazwyczaj treści na stronie internetowej będą utworami w myśl prawa autorskiego. Jakie są tego prawne konsekwencje?

Po pierwsze, na prawa autorskie będą składały się dwa aspekty: autorskie prawa majątkowe i autorskie prawa osobiste. Każde z tych praw ma swoją specyfikę.

Po drugie, utwór może być zbyty z zachowaniem przepisów ustawy o prawie autorskim. Oprócz zbycia możliwe jest także udzielenie licencji podmiotowi trzeciemu np. na korzystanie z dzieła czy jego zwielokrotnianie.

Po trzecie: artykuł na stronie internetowej (jeżeli spełnia przesłanki utworu) będzie chroniony w szczególny sposób, jako utwór w myśl prawa autorskiego, a jego twórca nabędzie określony w ustawie katalog roszczeń.

Duplicate content – czy jest niedozwolony?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: to zależy. Duplicate content może być zarówno dozwolony (ale niekorzystny- o czym poniżej) lub niedozwolony (a dokonujący powielania treści może narazić się na odpowiedzialność cywilnoprawną z tytułu naruszenia praw autorskich).

Wewnętrzny duplicate content ma zazwyczaj charakter powielania treści tego samego autora (lub których powielający jest licencjobiorcą) w ramach jednej domeny. Zazwyczaj polega to na umieszczeniu tego samego tekstu w innych miejscach na stronie internetowej, lub kopiowania fragmentów artykułu, który już został opublikowany, do innego tekstu. Ten rodzaj postępowania jest legalny (przy założeniu, że twórca posiada prawa do tekstów, które publikuje na swojej stronie internetowej).

Jeżeli chodzi o zewnętrzny duplicate content, to jest to kopiowanie treści z innych stron internetowej. Najczęściej będzie to plagiat w rozumieniu prawa autorskiego i będzie niedozwolony. Dopuszczający się plagiatu będzie narażał się na roszczenia twórców, o których poniżej.

W zakresie zewnętrznego duplicate contentu należy wspomnieć, że od reguły określonej powyżej są pewne wyjątki. Pierwszym jest oczywiście kopiowanie tekstów z tzw. domeny publicznej, które co do zasady nie będą podlegały ochronie prawnoautorskiej. Drugim wyjątkiem jest dozwolone prawo cytatu.

W odniesieniu do kopiowania tekstów z domeny publicznej należy wskazać, że domena publiczna jest to pewien zbiór zawierający utwory (różnego rodzaju), które nie są przedmiotem ochrony prawnoautorskiej. Zazwyczaj utwory wchodzą do domeny publicznej wskutek wygaśnięcia praw autorskich lub wskutek braku powstania tychże praw od samego początku. Ważne jest, że co do zasady z utworów (w tym tekstów) wchodzących w skład domeny publicznej można korzystać do woli, bez konieczności uzyskania zgody autora. Można zatem tekst znajdujący się w domenie publicznej (np. fragment artykułu zmarłego twórcy, o ile minął określony w art. 36 prawa autorskiego okres czasu).

Na mocy uregulowanego w art. 29 ustawy o prawie autorskim prawa cytatu, możliwe jest przytoczenie (skopiowanie) części artykułu i umieszczenie go w swoim tekście. Zgodnie z art. 29 takie działanie musi być jednak uzasadnione celem cytatu, którym w szczególności jest polemika, wyjaśnienie lub analiza naukowa. Zgodnie z doktryną, po zastosowaniu cytatu zapożyczony tekst staje się częścią nowego dzieła, aczkolwiek musi być to fragment “dający się wyodrębnić” z nowego tekstu. W zakresie cytatu Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń wskazał, że dla legalności cytatu konieczne jest wskazanie źródła, z którego zapożyczany fragment pochodzi.

Kopiowanie cudzych treści ze strony internetowej – możliwe roszczenia autorów

Jak wskazano powyżej, artykuły czy inne treści na stronie są przedmiotem ochrony prawnoautorskiej. Co zatem grozi w sytuacji naruszenia praw autorskich w związku z powielaniem treści?

Zgodnie z art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, uprawnionemu w razie naruszenia autorskich praw majątkowych przysługuje:

  • roszczenie o zaniechanie naruszenia

  • roszczenie o usunięcie jego skutków

  • roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej tytułem odszkodowania

  • wydania uzyskanych korzyści.

Jeżeli autor utworu, który jest powielany poweźmie informację o potencjalnym naruszeniu może wystosować roszczenie. Co istotne, w doktrynie i orzecznictwie nie ma zgodności co do tego, czy roszczenia określone powyżej mogą być dochodzone kumulatywnie czy też nie. Istnieją w obrocie prawnym orzeczenia zgodnie z którymi niektóre z tych roszczeń mogą być dochodzone łącznie w procesie.

Podsumowując, dokonywanie plagiatu (zewnętrznego duplicate contentu) nie jest opłacalne dla naruszyciela i może dla niego spowodować nie tylko stratę wizerunkową, ale także majątkową.

Zachęcamy także do lektury innego artykułu zespołu kancelarii w temacie praw autorskich w internecie: https://rpms.pl/prawa-autorskie-w-internecie/.

Inne negatywne skutki kopiowania treści

RPMS Kancelaria Prawna

Powielanie treści na stronie internetowej niesie również negatywne skutki na gruncie SEO, czyli Search Engine Optimisation. Specjaliści w zakresie pozycjonowania i promowania stron wskazują, że algorytmy Google negatywnie odbierają powielające się treści na stronie internetowej. Roboty dokonujące pozycjonowania strony gdy wykryją skopiowane treści mogą obniżyć “widoczność” strony w internecie poprzez obniżenie jej rankingu pozycjonowania.

Nie jest tajemnicą, że dla algorytmów Google najatrakcyjniejsze są nowe, unikalne teksty i w dużej mierze takie poprawiają pozycjonowanie strony. Niezależnie, czy jest to zewnętrzny czy wewnętrzny duplicate content, to nie sprzyja on widoczności strony internetowej w sieci. Mamy kolejny argument za tym, dlaczego duplicate content jest nieopłacalny w content marketingu.

Podsumowując, powielanie treści na stronie internetowej nie jest zjawiskiem korzystnym dla przedsiębiorcy. W niektórych przypadkach może wiązać się z obowiązkiem zapłaty odszkodowania na rzecz twórcy tekstu pierwotnego i przynieść przedsiębiorcy straty wizerunkowe. Ponadto, negatywnie wpływa na widoczność strony w sieci.

Marcin Staniszewski

Radca Prawny



Zaufali nam:


5/5 - (liczba głosów: 1)