Nota o płacy minimalnej

Jak co roku w połowie września Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie o płacy minimalnej na rok 2021. Ku powszechnemu zaskoczeniu i mimo protestów przedsiębiorców obawiających się o wzrost kosztów pracy mimo trwania pandemii koronawirusa, postanowiono, że od 1 stycznia 2021 płaca minimalna będzie wynosić 2800zł brutto a minimalna stawka godzinowa 18,30 zł. Co to oznacza? Jak to się stało? Przekonajmy się.

Jak to się stało?

Wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę zmienia się co roku z dniem 1 stycznia w wyniku uzgodnień poczynionych w ramach Rady Dialogu Społecznego, gdzie swoje propozycje nowej kwoty przedstawiły strona rządowa, związkowa i pracodawcy.W tym roku ponownie Komisja Trójstronna w ramach Rady Dialogu Społecznego nie doszła do porozumienia i Rada Ministrów jednostronnie zdecydowała o wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2021 r. ,które to ustaliło jej wysokość na 2800 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa to 18,30 zł brutto.

Przewidywany wzrost najniższej krajowej jest niższy niż w zeszłym roku, kiedy to z 2019 r. na 2020 r. nastąpiła podwyżka o 350 zł. Teraz będzie to 200 zł.

Ponadto pensja minimalna w 2021 r. wyniesie 53,2% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2021 r.

Dla porównania pracodawcy postulowali zamrożenie minimalnej krajowej na poziomie 2600 zł. Natomiast związkowcy oczekiwali wzrostu do kwoty 3100 zł brutto.

Jest to wynagrodzenie za pracę na pełnym etacie. Przy zatrudnieniu na niepełnym etacie minimalne wynagrodzenie oblicza się proporcjonalnie do liczby godzin pracy przypadającej do przepracowania przez pracownika w danym miesiącu.

PRZYKŁAD: Pracownika zatrudniono na podstawie umowy o pracę na pół etatu. W 2021 r. zarabia 1500 zł brutto miesięcznie. Czy koniecznym będzie wyrównanie do najniższej krajowej? NIE, ponieważ najniższą krajową przy połowie etatu dzielimy proporcjonalnie czyli na dwa. Jeśli minimalna płaca wynosi 2800 zł brutto na pełnym etacie to na pół etatu będzie to 1400 zł brutto. Oznacza to, że zarabia on nawet więcej niż minimalna krajowa.

Natomiast jeżeli pracodawca wypłacałby pracownikowi zatrudnionemu na pełnym etacie kwotę niższą od 2800 brutto, wówczas zgodnie z art. 7 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu powstałby po jego stronie obowiązek wyrównania wynagrodzenia. Tak samo z resztą dotyczy to proporcjonalnego obniżenia minimalnej pensji przy niższym wymiarze czasu pracy. Ponadto jeśli umowa o pracę przewiduje wypłatę niższego wynagrodzenia niż minimalna krajowa, powstaje obowiązek jej aneksowania i zmiany kwoty wynagrodzenia na nową.

Pamiętajmy też o tym, że przy ustalaniu czy pracownik zarabia minimalną krajową, bierze się pod uwagę: wynagrodzenie zasadnicze (stawka miesięczna, godzinowa, akordowa lub prowizja) oraz inne składniki wynagrodzenia, jak: nagrody i premie, wynagrodzenie urlopowe czy dodatek wyrównawczy (w przypadku wypadku przy pracy lub choroby zawodowej).

Zmianie uległa też stawka godzinowa i powiększyła się z obecnych 17 zł do 18 zł i 30 groszy za godzinę w przypadku zleceniobiorców i samozatrudnionych. Dla porównania w 2018 r. było to 13,70 zł brutto a w 2019 r. – 14,70 zł.
Nowa stawka minimalna to nie tylko wyższa pensja – to także nowa determinanta świadczeń takich jak: dodatek za pracę w nocy,kwota wolna od potrąceń,wynagrodzenie za przestój,wynagrodzenie praktykanta itd.

Ponadto, wraz ze wzrostem najniższej krajowej rośnie niestety też realny koszt zatrudnienia pracownika. Obecnie (2020 r.) zatrudnienie pracownika na pełen etat przy minimalnym wynagrodzeniu to dla pracodawcy koszt w kwocie 3132 zł, a w 2021 r. będzie to już 3 373 zł. Nic więc dziwnego, że w dobie pandemii pracodawcy domagali się niepodnoszenia minimalnego wynagrodzenia – wielu z nich po prostu nie wytrzyma i będzie musiała podjąć kroki zaradcze co może skończyć się nawet zwolnieniami.

Zakończenie

Nowe minimalne wynagrodzenie na pewno okazało się być dla wielu zaskoczeniem. Z jednej strony pracownicy zyskają więcej pieniędzy w tym newralgicznym momencie jakim jest pandemia natomiast wielu pracodawców już dziś obawia się czy będą w stanie sprostać nowym wymaganiom. Czas pokaże czy był to błąd czy też nie dla polskiej gospodarki.

Pozostałe artykuły

Zostaw komentarz

Translate »