Patrycja Mikuła
|
10 sierpnia 2022
Spis treści

Maszyny wykazują coraz większą zdolność do wykazywania ludzkich umiejętności: jak kreatywność, planowanie, rozumowanie, czy uczenie się. Sztuczna inteligencja coraz bardziej wpływa na nasze codzienne życie, a dynamiczny rozwój tego zjawiska sprawia, że w ustawodawstwie pojawiają się nieścisłości i luki prawne.

Na gruncie prawa krajowego, a także europejskiego brakuje przepisów opisujących wprost problematykę sztucznej inteligencji. Jak zatem interpretować aktualne przepisy prawa autorskiego w kontekście szybkiego rozwoju technologicznego?

Wprowadzenie: Co oznacza sztuczna inteligencja na gruncie polskiego prawa autorskiego?

Problem jest brak dedykowanych regulacji, a przepisy krajowe nie definiują w pełni zjawiska sztucznej inteligencji. W granicach polskiego prawa pozostaje zatem interpretacja Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Jednak w tym akcie prawnym nie została podana definicja opisująca wprost zjawisko sztucznej inteligencji, należy zatem stosować pojęcia zawarte w ustawie. Robot i jego kolejne dzieła będą w rozumieniu tego aktu prawnego uznane za utwór, który oznacza każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.

W świetle art. 8 ustawy, właścicielem praw osobistych i majątkowych jest twórca utworu. Jest nim osoba, której nazwiskiem podpisano utwór lub uwidoczniono na jego egzemplarzach, podając tę informację do publicznej wiadomości w celu rozpowszechniania utworu. Ustawodawca nadaje tym samym autorowi pracy prawo do udostępnienia swojego autorstwa oraz wynagrodzenia autorskiego. Autor dzieła ma jednak możliwość do przeniesienia swoich praw majątkowych na inny podmiot, natomiast prawa osobiste pozostają niezbywalne oraz nieograniczone w czasie.

Zagadnienie sztucznej inteligencji należy interpretować zatem na podstawie ustawy o prawie autorskim. Robot w świetle tych regulacji będzie utworem, do którego prawa należą się jego twórcy. W obecnej sytuacji ustawodawczej są to pojęcia najbliższe idei sztucznej inteligencji i jej problematyki w zakresie własności intelektualnej.

Przepisy unijne w sprawie sztucznej inteligencji

Szerszy kontekst sprawy określa natomiast Komisja Europejska. W 2020 r. został opublikowany dokument nazwany Białą Księga w sprawie sztucznej inteligencji, który definiuje europejskie podejście do tematu potrzeb legislacyjnych w rozwoju technologii.

Jednym z celów unijnych na kolejne lata jest ustanowienie ram regulacyjnych, zminimalizowania ryzyk oraz ustalenie odpowiedzialności za naruszenie przepisów w tym zakresie. Plany obejmują wykorzystanie rozwoju sztucznej inteligencji i wdrożenie UE do inwestowania w technologie i infrastrukturę nowej generacji oraz w kompetencje cyfrowe.

Z kolei w kwietniu 2021 r. KE ogłosiła projekt przepisów, które miałby określać działania na rzecz doskonałości i wiarygodności sztucznej inteligencji. Powtarza on wcześniejsze założenia Białej księgi i wskazuje na konkretne przystąpienie do działań KE w tym zakresie.

Na razie jednak żaden z dokumentów nie ustanawia nowego prawa, jednak w pracach KE wyraźnie widać chęć do znormalizowania przepisów i wprowadzenia właściwych rozwiązań w sprawie AI (eng. Artificial Intelligence). Natomiast są to plany na przyszłość, a jak zatem kształtuje się obecnie problem legislacyjny sztucznej inteligencji?

Sztuczna inteligencja a człowiek – kto jest twórcą?

W interpretacji przepisów zarówno na gruncie krajowym, jak i prawa europejskiego pojawiają się coraz większe wątpliwości czy sztuczna inteligencja może zostać uznana za twórcę. W rozumieniu Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a następnie zgodnie z art. 8 podmiotem prawa autorskiego, któremu przysługują, prawa do utworu jest twórca. Zachodzi zatem domniemanie, że musi być to osoba fizyczna, której przysługują prawa osobiste i majątkowe. Świadczy o tym, chociażby fakt, iż twórca ma prawo do umieszczenia informacji o swoim imieniu i nazwisku w obrocie handlowym dzieła. Trudno w związku z tym zakładać, iż właścicielem praw może być robot.

Jednak mimo wszystko należałoby, rozróżnić co można uznać za dzieło człowieka, a czym jest utwór programu komputerowego. W obecnych czasach robot potrafi samodzielnie obsłużyć klienta, napisać artykuł, czy wytworzyć przedmiot. Jednak dopóki robotowi nie zostanie przyznana osobowość człowieka, raczej autorzy sztucznej inteligencji nie muszą obawiać się przejęcia ich praw majątkowych do wytworzonych utworów. Logika prawnicza podpowiada zatem schemat ujęcia twórcy-wynalazcy sztucznej inteligencji, za odbiorcę i właściciela prawa autorskich z racji stworzonego przez siebie wytworu technologicznego.

Stworzenie utworu przez robota

W doktrynie prawniczej zachodzi jednak dylemat czy każde dzieło wytworzone przez robota powinno być chronione przez przepisy prawa. Trudno jednak wyobrazić sobie, aby za funkcjonowaniem sztucznej inteligencji nie stał człowiek.

Dziełem pierwotnym jest zatem robot, który następnie może tworzyć kolejne programy, artykuły, melodie bez dalszej pomocy człowieka – jednak to twórcy należą się wszystkie prawa do przedmiotów wytworzonych przez robota. Natomiast w żadnym wypadku praw autorskich nie zyskuje robot. Prawo autorskie funkcjonuje w zakresie osób fizycznych, zatem sztuczna inteligencja w świetle przepisów nie może zostać odbiorcą praw osobistych czy majątkowych. Robot nie jest zatem odbiorcą tych praw, ponieważ nie jest człowiekiem, ani tym bardziej osobą fizyczną.

Jednak w odniesieniu stricte do autorstwa i praw majątkowych, sprawa natomiast nieco się komplikuje, gdy pojawia się kwestia współautorstwa.

Komu należą się prawa majątkowe?

Co do zasady jednak właścicielem dzieła stworzonego przez robota jest jego twórca. Natomiast jeśli jest kilku twórców, zachodzi przesłanka współautorstwa z art. 9 ustawy o prawie autorskim. Współtwórcom przysługuje prawo autorskie wspólnie. Domniemywa się, że co do zasady wielkości udziałów są równe.

Każdy ze współtwórców jednak może żądać określenia wielkości udziałów przez sąd, na podstawie wkładów pracy twórczej. Twórcami mogą być zatem zarówno programiści, użytkownicy czy twórcy robota, a w zależności od stopnia współautorstwa będą należały się im prawa autorskie osobiste jak i majątkowe.

Ochrona patentowa

Sztuczna inteligencja jest zdolna do wytworzenia w kilka sekund nowych ciągów matematycznych czy technik maszynowego pisania. Powoduje to obawy, iż osoby trzecie w łatwy sposób mogą sobie przywłaszczyć prawa autorskie do stworzonego przez robota utworu.

Pewnym rozwiązaniem ochrony nowych wynalazków wytworzonych przez robota jest ochrona patentowa, który jest prawem wyłącznym. Na gruncie prawa polskiego właściciel może korzystać z prawa patentu następne 20 lat od zgłoszenia do urzędu patentowego.

Zgłoszenie patentu może jednak nastąpić zarówno na stopie krajowej, regionalnej (europejskiej), jak i międzynarodowej. Wszystko zatem należy do decyzji twórcy, w jakim zakresie zamierza chronić swoje prawa.

Jak interpretować przepisy własności intelektualnej w zakresie sztucznej inteligencji

Rozwój zaawansowania sztucznej inteligencji wytworzył wiele dotychczas nieznanych dylematów w praktyce prawniczej. Świat technologii zmienia się z dnia na dzień, za czym nie nadążają zmiany legislacyjne. Powstaje zatem wiele nadinterpretacji aktualnych przepisów, ponieważ prawo nie oddaje w pełni istoty tego problemu.

Obecnie przepisy krajowe i na poziomie Unii Europejskiej przedstawiają właściwe znikome rozwiązania prawne, a prawo nie odnosi się wprost do tematyki sztucznej inteligencji. KE planuje jednak odważne plany utworzenia porządku prawnego w zakresie.

Na gruncie jednak obowiązującego prawa, należy przyjąć, iż właścicielem praw majątkowych do utworu nie może być robot. Zgodnie z przepisami ustawy o prawie autorskim to robot jest dziełem samym w sobie, a zatem wszystko, co zostało przez niego wytworzone, jest własnością majątkową i osobistą jego wynalazcy-twórcy.

Prawa własności intelektualnej należą zatem do autora lub współautorów, wprost proporcjonalnie do wkładu w proces wytworzenia sztucznej inteligencji. Zabezpieczeniem dla twórcy może być zgłoszenie utworów wytworzonych przez robota do urzędu patentowego.

Sztuczna inteligencja z pewnością zmieni świat, nic zatem dziwnego, że coraz częściej dochodzi do publicznych dyskusji o uregulowaniu prawnym tego zjawiska. Natomiast raczej przypuszczenia, iż robot może w przyszłości zastąpić twórcę i uzyskać prawa majątkowe do dzieła, z dzisiejszej perspektywy wydają się raczej tworzone nad wyraz. W aspekcie prawnym ciekawe jest jednak to, co wkrótce przyniosą zmiany legislacyjne na poziomie Unii Europejskiej.



Zaufali nam:


Oceń