Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako pracodawca

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zgodnie z art. 151 § 1 Kodeksu spółek handlowych1, może zostać zawiązana w każdym prawnie dopuszczalnym celu. Najczęściej jednak jest wykorzystywana do prowadzenia działalności gospodarczej. Jako taka, pełni funkcję pracodawcy dla zatrudnionych w jej strukturach – na podstawie umowy o pracę – osób. W związku z tą rolą, jest zobligowana do wypełniania szeregu obowiązków pracowniczych, w tym wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako płatnik składek na ubezpieczenie społeczne. Comiesięcznie przedkłada także różnego rodzaju deklaracje i raporty dotyczące składek i wypłaconych świadczeń
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako zleceniodawca
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może także współpracować z różnymi osobami w ramach umów cywilnoprawnych. O ile współpraca ta opiera się o umowę o dzieło, spółka nie ma obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne dla wykonującego dzieło. Jest jednak jeden wyjątek od tej zasady. Wyjątkiem tym jest wykonywanie dzieła przez osobę, która jednocześnie jest pracownikiem tej spółki. W takim przypadku, umowa podlega oskładkowaniu, tak jak wynagrodzenie ze stosunku pracy.
Poza umowami o dzieło, spółka z o. o. może nawiązać współpracę z osobą fizyczną w oparciu o umowę zlecenia. Od 1 stycznia 2025 roku umowy te objęte są pełny oskładkowaniem, co oznacza, że zlecająca spółka powinna odprowadzić składki na ubezpieczenia społeczne i składkę zdrowotną dla zleceniobiorcy.
Wspólnicy w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

Temat “ozusowania” wspólników w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością jest bardzo szeroki i wieloaspektowy. Rozłóżmy go zatem na czynniki pierwsze.
Wspólnik niepełniący żadnej innej funkcji w spółce z o.o.
Na samym początku rozważmy scenariusz najprostszy – przypadek spółki, w której jest wielu wspólników pełniących funkcje tylko i wyłącznie wspólników. Nie są oni członkami zarządu, ani nie posiadają żadnych umów z daną spółką. W ich przypadku nie aktualizuje się obowiązek odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne, ani składki zdrowotnej. Taki wspólnik ma prawo do udziału w zysku, który spółka wypracuje, tj. do dywidendy, o której mowa w art. 191 KSH i kolejnych. Dywidenda jest zwolniona z konieczności odciągania składek na ubezpieczenie społeczne oraz składki zdrowotnej. Wspólnik uiszcza jedynie 19% podatek dochodowy od otrzymanej kwoty.
Ponadto, wspólnik w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością może także podnajmować spółce nieruchomości, pojazdy lub sprzęt i z tego tytułu także otrzymywać określonej środki. Podobnie jak dywidenda są one zwolnione z konieczności uiszczania składek, zarówno do ZUS jak i składki zdrowotnej. Może także, o czym zostało wspomniane powyżej, wykonywać określone świadczenia na rzecz spółki w oparciu o umowę o dzieło, która nie jest oskładkowana.
Wspólnik będący jednocześnie członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
Sytuacja zmienia się nieco, gdy wspólnicy pełnią jednocześnie funkcje w zarządzie spółki. Jeżeli czynią to bez wynagrodzenia – a istnieje taka możliwość – wówczas, co oczywiste nie ma konieczności, aby uiszczać składki na ubezpieczenie społeczne, czy składkę zdrowotną. W przypadku jednak, gdy z tego tytułu otrzymują wynagrodzenie, sytuacja wygląda już jednak inaczej. W sytuacji powołania w skład zarządu uchwałą zgromadzenia wspólników lub rady nadzorczej, wynagrodzenie wypłacane członkowi zarządu (jego wysokość, częstotliwość i składowe) może zostać uregulowane w samej uchwale. W takim przypadku nie jest ono objęte obowiązkowymi składkami na ubezpieczenie społeczne. Orzecznictwo jest bowiem zgodne, że taka uchwała reguluje jedynie kwestie struktury organizacyjnej spółki i nie stanowi ekwiwalentu nawiązania stosunku zatrudnienia między członkiem zarządu a spółką. Do niedawna, wynagrodzenie to było zwolnione także ze składki zdrowotnej. Sytuacja zmieniła się jednak z dniem 1 stycznia 2022 roku. Obecnie, z wynagrodzenia członków zarządu wypłacanego z tytułu pełnionej funkcji, jest już pokrywana składka zdrowotna, w standardowej wysokości 9% liczonej od kwoty brutto wskazanej w uchwale. Oznacza to w praktyce niższą kwotę netto wyplacaną członkowi zarządu.
Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, że samo zwolnienie z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne jest dużą ulgą w stosunku do wspólników, w przypadku niektórych z nich konieczność regulowania samej składki zdrowotnej jest już niemałym wydatkiem. Czy istnieją zatem zgodne z prawem sposoby, aby uchylić się od tego przykrego obowiązku?
W praktyce często wykorzystywaną “furtką” są tzw. powtarzające się świadczenia niepieniężne, uregulowane w art. 176 KSH. Zgodnie z jego brzmieniem, spółka wypłaca wówczas wspónikowi wynagrodzenie za takie świadczenia. A zatem możliwe jest wówczas pełnienie funkcji członka zarządu bez wynagrodzenia (jednocześnie bez konieczności regulowania składek), przy jednoczesnym wykonywaniu na rzecz spółki wynagradzanych świadczeń niepieniężnych np. doradztwa gospodarczego, czy usług consultingowych. Należy jednak pamiętać, że aby było to możliwe, niezbędne jest dokonanie zmiany umowy spółki i przeanalizowanie przepisów podatkowych pod kątem podatku CIT, który spółka potencjalnie mogłaby zostać zobligowana zapłacić za pobieranie takich świadczeń. Możliwe jest także złożenie wniosku o obniżenie wymiaru składki zdrowotnej dla członka zarządu, pod warunkiem, że roczne dochody pełniącego funkcję nie przekraczają kwoty wolnej od podatku. Deklarację taką składa się w każdym roku podatkowym. Warto rozważyć także potencjalną możliwość podlegania przez członka zarządu systemowi ubezpieczeń społecznych poza Polską – jeśli jest aktywny zawodowo poza granicami kraju może wystąpić o zaświadczenie A1 i tym samym uniknąć płacenia składki zdrowotnej w Polsce. Warto jednak pamiętać, że może być to broń obosieczna – należy przeanalizować dokładnie ustawodawstwa podatkowe owego państwa trzeciego, na wypadek gdyby okazało się, że podlegamy tam jeszcze mniej korzystnym przepisom o ubezpieczeniach społecznych aniżeli w Polsce.
Wspólnicy, którzy zawarli ze spółką kontrakt menedżerski, umowę o pracę lub umowę zlecenia
Idąc jeszcze dalej, rozważmy sytuację, gdy wspólnicy ci są złączeni ze spółką umową o pracę lub umowami cywilnoprawnymi. Wspólnik w spółce z o.o może być bowiem jednocześnie i powołany do zarządu i posiadać zawartą umowę. Nie może być jednak sytuacji, w której jest on członkiem zarządu tylko dlatego, że został na takie stanowisko zatrudniony (bez powołania). W sytuacji, w której łączy te dwie formy, wynagrodzenie z tytułu umowy jest już objęte pełnym oskładkowaniem, jak w przypadku pracownika lub zleceniobiorcy, na zasadach opisanych powyżej. Chociaż wiąże się to z uzyskaniem niższej kwoty wynagrodzenia “do ręki”, ma to także pozytywne aspekty m.in. możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego czy wyższe świadczenie emerytalne w przyszłości.
A czy spółka może zawrzeć umowę zlecenia z członkiem swojego zarządu? Owszem, musi jednak pamiętać o ważnej kwestii: jeśli nie pozostaje on zatrudniony w żadnym innym miejscu, umowa będzie oskładkowana w całości, jeśli natomiast pozostaje zatrudniony także niezależnie, wówczas zakres oskładkowania zależeć będzie od wysokości wynagrodzenia, które uzyskuje.
Ciekawą formą relacji między spółką a członkiem zarządu może być kontrakt menedżerski. Jest to bowiem umowa nienazwana, w ramach której menedżer (członek zarządu) zobowiązuje się do zarządzania spółką lub zespołem w zamian za wynagrodzenie. W praktyce, kontrakt menedżerski może mieć więc zarówno formę umowy o pracę jak i umowy zlecenia. Jeśli ma on formę umowy o pracę, jest oskładkowany tożsamo do umowy o pracę. Jeśli natomiast polega na świadczeniu usług (czyli de facto jest zleceniem), wówczas warto spojrzeć na art. 6 ust. 1 pkt 4 Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z jego brzmieniem, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że w ich przypadku fakultatywne jest ubezpieczenie chorobowe. W dalszym ciągu jednak do zapłaty pozostaje także składka zdrowotna.
Wspólnik w jednoosobowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością
Kodeks spółek handlowych przewiduje możliwość tworzenia jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, w których uprawnienia zgromadzenia wspólników wykonuje jedyny wspólnik (niebędący inną spółką z ograniczoną odpowiedzialnością). Sytuacja takich osób, pod kątem składek na ubezpieczenie społeczne, przedstawia się nieco inaczej aniżeli wspólników w spółkach wieloosobowych. Zgodnie bowiem z art. 8 ust. 6 pkt 4 Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych2, za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się bowiem wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej. W takim przypadku organ traktuje owego wspólnika jak prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą i obliguje go do uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne we własnym imieniu, na zasadach właściwych prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą.
Niektóre spółki próbują obchodzić ten wymóg tworząc struktury, w których co prawda jest przynajmniej dwóch wspólników, ale ich udział jest wysoce nieproporcjonalny (np. 1% do 99%). Sąd Najwyższy parokrotnie stawał już na stanowisku, że wspólnik dwuosobowej spółki z o.o. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym (…) jako wspólnik jednoosobowej spółki z o.o., choćby był wspólnikiem większościowym, „niemal, prawie jedynym”. 3 Potwierdzenie tego stanowiska znalazło się w całkiem świeżej uchwale Sądu Najwyższego z lutego 2025 roku, w której Sąd Najwyższy potwierdził, że wspólnik dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością posiadający 99 procent udziałów nie podlega ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.4 Mimo to, Zakład Ubezpieczeń Społecznych nadal często traktuje to jako niedozwoloną formę optymalizacji i nakazuje odprowadzanie składek jak w jednoosobowej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością.
Należy także pamiętać, że sądy wielokrotnie wypowiadały się na temat niemożliwości zatrudniania przez spółkę z o. o osób będących jedynymi wspólnikami w spółce. Stoi to bowiem w sprzeczności z zasadą podległości (wspólnik symultanicznie pełniłby nad sobą zarząd i sobie podlegał).
Podsumowanie
Sytuacje niektórych wspólników, niektórych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, mogą być skomplikowane pod kątem objęcia ich składkami na ubezpieczenie społeczne. Warto zatem każdy przypadek rozważyć indywidualnie przez pryzmat przepisów prawa oraz bieżących stanowisk organu. Należy jednak zauważyć, że mając na uwadze ostatnią uchwałę Sądu Najwyższego, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością staną się prawdopodobnie jeszcze chętniej wykorzystywanym narzędziem, pozwalającym na optymalizację kwestii płatności składek przez ich wspólników.
Pytania i odpowiedzi
W ramach tego zagadnienia panuje spór w doktrynie. Co do zasady przeważa jednak pogląd, zgodnie z którym nie jest to możliwe.
Od dnia zarejestrowania spółki w KRS lub od dnia nabycia udziałów przez wspólnika.
Nie, składkę zdrowotną odprowadza z każdego tytułu. Składki na ubezpieczenie społeczne zaś z jednego wybranego przez siebie tytułu.
Zaufali nam





























