Marcin Staniszewski
|
24 września 2021
Spis treści

Postępująca cyfryzacja niemal każdego aspektu naszego życia sprawia, że usługi IT są coraz bardziej potrzebne. Przekłada się to na rosnącą liczbę zawieranych w tym obszarze umów i, niestety, także sporów. Kiedy stronom kontraktu nie udaje się dojść do porozumienia, często jedynym wyjściem okazuje się skierowanie sprawy na drogę sądową. Pozostaje tylko pytanie, przed który sąd kierować pozew i przepisy, którego kraju znajdą zastosowanie.

Przykładowe rodzaje umów IT

Choć branża IT większości osób kojarzy się głównie z pracą informatyka-programisty, ewentualnie konserwatora sieci, zakres usług cyfrowych jest obecnie znacznie szerszy. Z jakimi umowami IT spotkamy się najczęściej?

Umowa wdrożeniowa

Na mocy kontraktu, Wykonawca zobowiązuje się do wdrożenia określonych rozwiązań w środowisku informatycznym Zamawiającego. W zależności od szczegółowych postanowień umowy może ona obejmować stworzenie części lub całości oprogramowania, sporządzenie dokumentacji oraz szkolenia pracowników. Nierzadko będzie to tzw. zobowiązanie rezultatu, gdzie Wykonawca odpowiada za określony efekt swojego działania.

W przypadku umów wdrożeniowych bardzo ważne jest uregulowanie współpracy stron w ramach tzw. sprintów. To krótkie (czasem nawet kilkudniowe!) etapy prac obejmujące wdrożenie określonych elementów. Skoro są etapy, warto też zadbać o ich odbiory i ewentualne testy oprogramowania. Strony powinny też ustalić kwestię praw autorskich do tworzonego software’u i ewentualne wsparcie serwisowe, a także procedurę wcześniejszego zakończenia współpracy (tzw. exit plan).

Umowa utrzymaniowa

Ten rodzaj umowy działa jak serwis na żądanie. Wykonawca zobowiązuje się bowiem do zapewnienia sprawnego działania sieci Usługobiorcy. Jego działania najczęściej będą obejmowały zapewnienie hostingu, sprawne działanie infrastruktury, usuwanie błędów oprogramowania. Niektóre firmy oferują też ochronę informatyczną polegającą na wykrywaniu i usuwaniu zagrożeń informatycznych (np. DDoS, Waterhole, fałszywy WAP, Phishing czy ClickJack).

Umowa utrzymaniowa może przypominać kontrakt SLA, ale często obejmuje swoim zasięgiem szerszy zakres usług, wykraczający poza samo tylko utrzymanie określonego poziomu usług.

Umowa SLA (ang. Service Level Agreement)

Kontrakt SLA zakłada utrzymanie świadczenia usług na określonym poziomie. W praktyce może to oznaczać usuwanie błędów określonej kategorii lub w uzgodnionym czasie. Typowe kontrakty SLA określają, jakie dokładnie parametry mają być kontrolowane i na jakim poziomie usługodawca ma je utrzymywać. Kluczowe jest zdefiniowanie rodzajów usterek oprogramowania, jak również sposobu ich zgłaszania i obsługi przez serwis. Strony mogą też umówić się na określony Uptime, czyli jakościowy dostęp do danych usług podczas pracy systemu komputerowego.

Warto pamiętać, że środowisko prawnicze oraz IT w wielu miejscach stykają się ze sobą i niekiedy sformułowanie postanowień umownych oraz ich interpretacja może nastręczyć znacznych trudności. Dlatego warto skorzystać z usług kancelarii specjalizującej się w obszarze IT , która nie tylko zaopiniuje kontrakt i zasugeruje możliwe zmiany, ale też podejmie się negocjacji z potencjalnym kontrahentem.

Charakterystyczną cechą umów IT jest ich międzynarodowy zasięg. W przeciwieństwie do prostych umów nazwanych, na mocy których często współpracują ze sobą podmioty znajdujące się na terenie tego samego kraju (a nierzadko nawet tego samego miasta), nietrudno zaleźć umowę IT, gdzie stronami będzie firma IT z Włoch i przedsiębiorca z Polski, który kupuje jej usługi. Na tle międzynarodowej współpracy rodzą się jednak pytania o właściwe prawo materialne i sąd do rozstrzygania tego rodzaju sporów.

Kiedy klauzula wyboru prawa ma znaczenie i jak ją należycie sformułować w umowie IT?

Klauzula wyboru prawa właściwego pozwala stronom kontraktu zdecydować się na podporządkowanie całości lub części umowy innemu porządkowi prawnemu, niż wynikałoby z okoliczności zawarcia umowy.

Ustawa Prawo prywatne międzynarodowe jest jednak wyłączona w zakresie zobowiązań umownych przez rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 czerwca 2008 Nr 593/2008 w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (tzw. Rzym I).

Zgodnie z rozporządzeniem, strony mogą wybrać jako prawo właściwe, porządek dowolnego państwa, w tym nienależącego do Wspólnoty Europejskiej. Zawarcie takiej klauzuli w umowie nie wymaga zachowania żadnej formy szczególnej, więc strony mogą wprowadzić ją nawet do kontraktu zawieranego z wykorzystaniem urządzeń służących do komunikacji na odległość (np. zawierając umowę przez Internet). Prawo właściwe wybrane przez strony może być nawet zmienione na inne już po zawarciu umowy (zgodnie z art. 3 ust. 2 rozporządzenia), choć modyfikacja nie może naruszać praw osób trzecich.

Na uwagę zasługuje art. 18 ust. 1 rozporządzenia, który określa, że wybór prawa właściwego obejmuje też ewentualne domniemania prawne i rozłożenie ciężaru dowodu. Należy o tym pamiętać, ponieważ to właśnie etap dowodowy nierzadko decyduje o zwycięstwie lub porażce w danej sprawie.

Oczywiście klauzula prawa obcego może zostać wykorzystana także wtedy, gdy obie strony umowy pochodzą z jednego państwa (np. z Polski). Zgodnie jednak z art. 3 ust. 3 rozporządzenia, w takiej sytuacji w pierwszej kolejności umowa będzie podlegała ocenie w kontekście bezwzględnie obowiązujących norm danego państwa, a dopiero w drugiej kolejności, państwa wybranego.

Rozróżnienia norm ius cogens oraz ius dispositivi nie ułatwił Sąd Najwyższy, wskazując w wyroku z dnia 20 marca 2014 roku, sygn. II CSK 290/13, że imperatywny charakter normy prawnej może wynikać nie tylko z jej brzmienia, ale także z zasady moralnej intencji ustawodawcy lub celu społecznie gospodarczego.

Pewną wskazówkę w tym zakresie daje rozporządzenie Rzym I, wskazując w art. 9 ust. 1, iż „(…) Przepisy wymuszające swoje zastosowanie to przepisy, których przestrzeganie uważane jest przez państwo za tak istotny element jego interesów publicznych, takich jak organizacja polityczna, społeczna lub gospodarcza, że znajdują one zastosowanie do stanów faktycznych objętych ich zakresem bez względu na to, jakie prawo jest właściwe dla umowy zgodnie z niniejszym rozporządzeniem. (…)”.

W preambule rozporządzenia znajdziemy jednak wyraźne wskazanie, że pojęcia „przepisów wymuszających zastosowanie” oraz „przepisów, których nie można wyłączyć w drodze umowy” nie są synonimami i pierwsze z nich powinno być traktowane bardziej restrykcyjnie.

W drodze wyjątku, sąd orzekający na mocy art. 9. ust. 3 rozporządzenia może przyznać skuteczność przepisom wymuszającym swoje zastosowanie w zakresie, w jakim powodują one, że wykonanie umowy jest niezgodne z prawem. Taka decyzja powinna jednak każdorazowo uwzględniać charakter, cel i skutki zastosowania (lub niezastosowania) takich norm.

Prawo właściwe w umowach IT

Wiele nienazwanych umów z branży IT to kontrakty zbliżone do świadczenia usług. W ich przypadku wybór prawa jest szczególnie zalecany w przypadku, gdy jedna ze stron ma miejsce pobytu za granicą. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt. b rozporządzenia, jeżeli strony nie wybrały prawa właściwego, dla umów o świadczenie usług będzie to prawo państwa, w którym usługodawca ma miejsce zwykłego pobytu.

Należy jednak pamiętać, że decyzja stron nie ma charakteru bezwzględnie wiążącego. Art. 4 ust. 3 rozporządzenia wprowadza ograniczenie, zgodnie z którym jeżeli umowa wykazuje ściślejszy związek z prawem innego państwa niż wybrane przez strony, stosuje się prawo tego państwa. Takie rozwiązanie pozostawia otwarte pole do argumentacji i próby przeforsowania swojego stanowiska.

Rozporządzenie, posługując się łącznikiem „najściślejszego związku” reguluje też przypadki braku wyboru prawa właściwego dla spraw transgranicznych. Zgodnie z art. 4 ust. 4 rozporządzenia Rzym I, jeżeli nie da się ustalić prawa właściwego w oparciu o typ umowy lub ustalenia stron, właściwy będzie porządek tego kraju, z którym umowa wykazuje najściślejszy związek.

Przykładowe klauzule wyboru prawa dla branży IT

Jak mogą wyglądać przykładowe postanowienia umowne regulujące prawo właściwe? To zależy, czy strony chcą poddać pod porządek państwa trzeciego całość relacji, czy tylko ich wycinek. W przypadku klauzuli dotyczącej kompleksowej umowy może ona brzmieć następująco: „Prawem właściwym dla wszelkich zobowiązań wynikających z niniejszej umowy będzie prawo niemieckie”.

Jeżeli strony decydują się na poddanie tylko części umowy pod obce normy prawne, możliwe jest zastosowanie nawet kilku właściwych porządków prawnych, np.: „W zakresie odpowiedzialności stron z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania właściwym będzie prawo francuskie. W pozostałym zakresie właściwe będzie prawo hiszpańskie”.

Należy jednak zachować rozwagę i precyzję przy określaniu, która część umowy podlega danemu porządkowi prawnemu. Inaczej ze zmiany może wyniknąć więcej kłopotów niż pożytku. Aby mieć pewność, że postanowienia umowy sformułowane są w sposób zabezpieczający interesy właściwego klienta, warto zasięgnąć porady wykwalifikowanych prawników.

Czym jest właściwość sądu?

O ile klauzula wyboru prawa pozwala sterować w szerokim zakresie normami materialnymi, o tyle zapis o właściwości sądu umożliwia wybór sądu, który będzie rozpatrywał ewentualne spory wynikłe na tle umowy.

Pod pojęciem właściwości sądu rozumie się kompetencje danego sądu do rozpatrywania spraw określonego rodzaju. W praktyce to określenie najczęściej wystąpi w trzech konfiguracjach:

  • właściwość rzeczowa
  • właściwość miejscowa
  • właściwość funkcjonalna

W zależności od okoliczności sprawy możemy zetknąć się też z właściwością ogólną, przemienną, wyłączną, delegacyjną lub umowną. Właściwość rzeczowa sądu określa, który sąd będzie rozpoznawał sprawę w pierwszej instancji. W zależności od przedmiotu lub wartości sporu będzie to sąd rejonowy lub okręgowy. Zasadnicza różnica polega na tym, że w przypadku, kiedy sprawą zajmuje się sąd rejonowy, dewolutywne środki odwoławcze (np. zażalenie lub apelacja) będzie rozpatrywał sąd okręgowy. W drugim przypadku zaś instancją odwoławczą będzie sąd apelacyjny.

Właściwość miejscowa pomaga określić, który spośród sądów właściwych rzeczowo będzie się zajmował sprawą. Zazwyczaj, zgodnie ze starorzymską paremią actor sequitur forum rei, będzie o tym decydowało miejsce zamieszkania lub siedziba pozwanego, choć w dużej mierze strony mogą zmodyfikować tę regułę.

Właściwość funkcjonalna jest ściśle związana z właściwością rzeczową i określa sąd wyższego rzędu nad sądem pierwszej instancji.

Co można zrobić, kiedy nie da się zmienić właściwości sądu?

Choć strony sporu nie zawsze mają wpływ na to, przed którym sądem zawiśnie sprawa, mogą podjąć próbę zmiany składu sędziowskiego przez złożenie wniosku o wyłączenie sędziego. W zależności od wybranej strategii procesowej, możliwe jest wykazanie „twardych podstaw”, które uzasadniają wyłączenie danego sędziego ze składu na podstawie art. 48 k.p.c. (np. pokrewieństwo, powinowactwo lub udział w wydaniu zaskarżonego orzeczenia).

Niekiedy, pomimo braku wyraźnych podstaw, warto zaryzykować próbę wykazania braku obiektywizmu osoby orzekającej na podstawie art. 49 k.p.c. Warto jednak pamiętać, że takie wnioski nie zawsze będą skuteczne. Zgodnie z art. 531 k.p.c., strona nie może żądać wyłączenia sędziego odwołując się wyłącznie do jego rozstrzygnięć w przedmiocie postępowania dowodowego. Niedopuszczalny jest też wniosek złożony po raz kolejny co do tego samego sędziego i oparty na tych samych okolicznościach.

Udowodnienie przesłanek, o których mowa w art. 48 do 54 k.p.c. i skorzystanie z instytucji iudex suspectus lub iudex inhabilis wymaga doświadczenia i przemyślanego działania, dlatego warto powierzyć złożenie takiego wniosku prawnikowi.

Kiedy i w jakim zakresie strony mogą wybrać sąd właściwy w umowach IT?

Nie ulega wątpliwości, że branża IT w ogromnej mierze opiera się na umowach zawieranych przez kontrahentów, oddalonych od siebie często o setki, a nawet tysiące kilometrów. Kiedy mówimy o właściwości miejscowej w kontekście umów, warto zwrócić uwagę na brzmienie art. 31 § 1 k.p.c. w zw. z art. 34 k.p.c., który wprowadza tzw. właściwość przemienną, będącą niejako rozszerzeniem właściwości ogólnej.

Z treści art. 34 k.p.c. wynika, że „(…) powództwo o zawarcie umowy, ustalenie jej treści, o zmianę umowy oraz o ustalenie istnienia umowy, o jej wykonanie, rozwiązanie lub unieważnienie, a także o odszkodowanie z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy można wytoczyć przed sąd miejsca jej wykonania. (…)”.

Jednocześnie ustawodawca w art. 46 k.p.c. wprowadził możliwość wprowadzenia (czy to w formie klauzuli umownej, czy też odrębnego dokumentu) zapisu o właściwości umownej (tzw. klauzuli prorogacyjnej). Wspomniany przepis zakłada, że możliwa jest zmiana właściwości miejscowej ogólnej (a zatem i przemiennej), jeżeli strony nie postanowiły inaczej lub powód nie złożył pozwu z wykorzystaniem portalu EPU. Strony nie mogą jednak zmienić właściwości wyłącznej.

Jak w praktyce może wyglądać umowna klauzula prorogacyjna? Przykładowa treść może wyglądać następująco:

Wszelkie spory, jakie wynikną w związku z realizacją niniejszej umowy, będą załatwiane polubownie. W przypadku niemożności ugodowego usunięcia wątpliwości, spory zostaną poddane pod rozstrzygnięcie sądowi powszechnemu właściwemu dla siedziby Zamawiającego.”

Warto podkreślić, że za pomocą klauzuli prorogacyjnej, strony mogą wskazać jako sąd właściwy, organ niezwiązany z ich siedzibami. Wybierając sąd właściwy warto kierować się nie tylko odległością od miejsca zamieszkania strony, ale także dominującą w danym rejonie linią orzeczniczą.

Powszechnie wiadomo, że rozstrzygnięcia w poszczególnych typach spraw mogą się nieco różnić w zależności od wybranego sądu i jest to przewaga, którą warto wykorzystać. Doświadczony prawnik jest w stanie doradzić wybór sądu w taki sposób, aby szanse na wygranie ewentualnego sporu były jak największe.

Jak wybór prawa i sądu właściwego wpływa na spór sądowy?

Warto pamiętać, że prawidłowe sformułowanie umowy to nie tylko prawa i obowiązki stron czy warunki zapłaty wynagrodzenia. Strony często nie doceniają roli, jaką w konstrukcji kontraktu zawierają postanowienia końcowe, a to wśród nich najczęściej znajdziemy klauzulę prawa właściwego oraz klauzulę prorogacyjną. Choć niepozorne, to one zadecydują o tym gdzie i w oparciu o jaki reżim będzie toczył się spór sądowy.

Oba zapisy powinny być sformułowane przez prawnika w taki sposób, aby maksymalnie chronić interes reprezentowanego podmiotu. W przeciwnym razie może się okazać, że klient będzie musiał jeździć do sądu oddalonego o setki kilometrów albo poruszać się w gąszczu nieznanych, zagranicznych norm prawa materialnego. Zanim podpiszesz umowę, warto skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który zaopiniuje i doradzi ewentualne zmiany w kontrakcie.

Marcin Staniszewski

Radca Prawny




5/5 - (3 votes)