Marcin Staniszewski
|
28 lutego 2022
Spis treści

Zarówno film jak i grę komputerową można stworzyć w oparciu o utwór literacki. Tak dzieje się nieustannie, twórcy chętnie korzystają z dzieł innych autorów, aby zapewnić nowy poziom rozrywki swoim fanom i zwiększyć czerpany zysk. Choć polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie zna pojęcia ekranizacji, to nowo powstałe dzieło filmowe czy komputerowe może być adaptacją książki lub zainspirować się nią. W dzisiejszym artykule rozwiejemy wątpliwości, co do kwestii prawnych związanych z utworami zależnymi i inspiracją.

Utwór zależny – czym jest?

Utwory zależne to wszelkie adaptacje czy modyfikacje wcześniej powstałych dzieł. Są to dzieła przejmujące elementy twórcze z innych, a korzystanie i rozpowszechnianie ich zależy od zgody pierwotnego autora dzieła. Ustawa o prawie autorskim nie poświęciła zbyt wiele miejsca na zagadnienie prawa zależnego. Ten temat poruszony jest w zasadzie wyłącznie w art. 2 PrAut i jest on bardzo ogólnikowy. Nie wynika z niego szereg potrzebnych interpretacyjnie kwestii takich jak różnica utworu inspirowanego od adaptacji czy ograniczenia przez prawo podmiotu dokonującego adaptacji co do zmiany zakresu jej dokonania.

Adaptacja dzieła literackiego

Adaptacją książki jest przystosowanie utworu pierwotnego do nowych okoliczności eksploatacyjnych. Polega to przede wszystkim na zmianie sposobu rozpowszechniania z formy papierowej na formę audiowizualną. Często wraz z adaptacją zmienia się konwencja, a pewne treści zostają uproszczone lub przedstawione w alternatywny sposób. W przypadku filmów adaptacja będzie polegała na przygotowaniu scenariusza, który to stanowić będzie opracowanie utworu autora książki, jednak dopiero w momencie wykorzystania go w celu stworzenia produkcji filmowej będzie konieczne uzyskanie zgody autora książki lub podmiotu posiadającego prawa autorskie do utworu.

Adaptacja to jeden z możliwych sposobów na opracowanie cudzego dzieła wskazany w art. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Lecz – aby w ogóle mówić o utworze zależnym – trzeba pamiętać, że adaptacja musi stanowić wynik działalności twórczej człowieka o indywidualnym charakterze, który został ustalony w jakiejkolwiek formie. W przypadku omawianej problematyki zarówno gdy mowa o grze jak i filmie będzie to forma audiowizualna.

Ekranizacja filmowa

Ekranizacja filmowa to zagadnienie bardzo podobne do wcześniej wspomnianej adaptacji. Jednak w tym przypadku produkcja filmowa nie jest tylko opracowaniem dzieła literackiego lecz dokładnym odtworzeniem książki. Nie ma tu raczej miejsca na autorską wizję reżysera co do treści fabuły. Jego twórczy wkład zawiera się głównie w warstwie wizualnej nowopowstałego utworu.

Kiedy nie trzeba zgody autora dzieła pierwotnego?

Nie zawsze wymagane jest zezwolenie twórcy utworu pierwotnego na rozporządzanie i korzystanie z opracowania. Wyjątkiem od tej zasady jest wygaśnięcie praw autorskich majątkowych, które co do zasady kończą się z upływem 70 lat od daty śmierci twórcy (lub ostatniego ze współtwórców). Oznacza to, że po tym czasie można korzystać z cudzego dzieła bez konieczności uzyskiwania dodatkowych zezwoleń czy zgód spadkobierców.

Inspiracja audiowizualna

Największa bolączką prawa autorskiego jest kwestia utworów inspirowanych. Na naszym blogu znaleźć można artykuł dotyczący inspiracji w prawie autorskim gdzie tematyka ta została nakreślona bardzo dokładnie. W przypadku gier i filmów fabuła rozgrywki nie musi dokładnie odzwierciedlać fabuły zawartej w książce, może tylko do niej nawiązywać. Dla przykładu może wprowadzać nowe wydarzenia niezawarte w książce, lecz bohaterowie w nich uczestniczący będą już tożsamymi postaciami, które występowały w utworze literackim. Ponadto film może wychodzić wyłącznie z głównych wątków konkretnej książki co stanowi punkt wyjścia nowej fabuły filmowej. Taka inspiracja miała miejsce w „Dziewiątych wrotach” Romana Polańskiego, który w trakcie tworzenia tej produkcji inspirował się fabułą książki „Klub Dumas” hiszpańskiego autora Artura Pereza-Revertego.

Co najważniejsze, w przypadku inspiracji cudzym dziełem nie ma konieczności uzyskiwania zgody pierwotnego autora utworu, gdyż inspiracja nie jest utworem zależnym w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Jednak trzeba pamiętać o cienkiej granicy między inspiracją a opracowaniem, której przekroczenie może mieć ogromny wpływ na zablokowanie możliwości rozpowszechniania nowo powstałego dzieła.

Umowa o sfilmowanie powieści

Jako, że adaptacja kinematograficzna sprowadza się do twórczej ingerencji w utwór literacki, w której wyniku dochodzi do powstania nowego utworu o charakterze zależnym, wypadałoby posiadać stosowną umowę. Choć zgodnie z polskim prawem autorskim do samego powstania dzieła zależnego nie potrzebne jest porozumienie między twórcą pierwotnym, a zależnym, to wyjątek od tej reguły stanowi dokonanie opracowania programu komputerowego czy sfilmowania książki. Choć jak wyżej już zaznaczono do powstania scenariusza zgoda nie jest wymagana, to w przypadku dokonania ekranizacji i rozporządzania nią trzeba ją już uzyskać.

Umowa opcji

Stronami umowy jest producent oraz podmiot posiadający prawa autorskie do utworu literackiego – najczęściej twórca utworu pierwotnego. Strony mogą zawrzeć umowę opcji lub umowę ostateczną. Ta pierwsza to taki rodzaj kontraktu, w wyniku którego stronie zostają przyznane uprawnienia do jednostronnego powołania do życia stosunku prawnego wynikającego z umowy ostatecznej.

W ten sposób potencjalny producent zyskuje czas na pozyskanie środków finansowych na pokrycie kosztów produkcji i realizacji filmu. Druga strona za to zobowiązuje się nie podejmować żadnych czynności, które uniemożliwiłyby ostateczne przejście praw na producenta. Nie rzadko zdarza się, że ze względu na zamrożenie możliwości realizacji swoich praw zbywca otrzymuje wynagrodzenie.

Umowa opcji powinna być terminowa i zawierać istotne postanowienia umowy ostatecznej. Jest to umowa niewątpliwie korzystna dla producenta, który dzięki niej zyskuje czas na pozyskanie środków, a w przypadku braku dojścia do skutku ostatecznej realizacji filmu nie ponosi aż tak wysokich strat finansowych. Dodatkowo producent zyskuje stabilną pozycję do rozumów z kontrahentami dzięki ustaleniu większości najważniejszych warunków produkcji z twórcą utworu pierwotnego.

Marcin Staniszewski

Radca Prawny



Zaufali nam:


5/5 - (liczba głosów: 2)