Marcin Staniszewski
|
20 grudnia 2021
Spis treści

Temat blockchaina i kryptowalut zgłębiany jest dziś nie tylko przez specjalistów z branży nowych technologii, ale również przez amatorów, którzy uzyskują wiedzę, chociażby z mediów społecznościowych. Od początku tego roku popularność zdobywają niewymienialne tokeny, oparte na technologii blockchain, które określane są również mianem NFT. Szczególnie ciekawą kwestią stał się rynek NFT oraz obrót cyfrową sztuką z ich wykorzystaniem. Szerokie zainteresowanie niewymienialnymi tokenami, ukazuje przykładowo sprzedaż cyfrowego działa autorstwa Mike’a Winelmanna za kwotę 69 milionów dolarów.

Co to NFT? Czyli parę słów o niewymienialnym tokenie

Skrót NFT pochodzi od angielskiej nazwy “non-fungible token”, czyli niewymienialny token. Jest to cyfrowy plik, który podobnie jak kryptowaluty działa na podstawie technologii blockchain. W odróżnieniu jednak od kryptowalut tokeny NFT są unikalne i nie posiadają wzajemnych wymienników, dzięki czemu mogą stanowić cyfrowy certyfikat własności. Innymi słowy, istotą tokenów NFT jest ich unikalność, dzięki której mogą potwierdzać, że dany plik jest oryginalny i niepowtarzalny. Można to porównać do podpisu autora na cyfrowym utworze.

W związku z tym, że cyfrowa forma twórczości nie posiada mechanizmów, które chroniłyby ją przed kopiowaniem w Internecie, charakter NFT spowodował, że wykorzystuje się je przede wszystkim do zakupu sztuki cyfrowej. Bowiem, to właśnie niewymienialny token poświadcza, że dany utwór jest oryginałem. Warto zaznaczyć, że przedmiotem tokenizacji mogą być nie tylko grafiki, ale również tweety, albumy muzyczne czy memy. Przykładowo pierwszy tweet Jacka Dorseya, współzałożyciela i dyrektora generalnego serwisu Twitter został sprzedany jako NFT za 2,9 milionów dolarów. Kwota została przeznaczona na cele charytatywne.

Prawa autorskie a NFT

Kluczową kwestią związaną z prawami autorskimi i niewymienialnymi tokenami jest to, że własność NFT nie przenosi własności autorskich praw majątkowych do treści NFT. Innymi słowy, w momencie sprzedaży tokenu dochodzi wyłącznie do zmiany jego właściciela, nie natomiast do przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworu osadzonego w NFT. Należy bowiem dokonać rozróżnienia pomiędzy własnością w rozumieniu prawa własności intelektualnej a własnością NFT. W świetle prawa autorskiego NFT jest raczej swego rodzaju certyfikatem potwierdzającym nabycie unikatowego egzemplarza danego utworu. W związku z tym właściciel NFT, jeżeli nie zostanie sporządzona umowa przenosząca na niego autorskie prawa majątkowe, nie może rozpowszechniać kopii, dokonać reprodukcji czy publicznie wyświetlać oryginalnego utworu. Co prawda, może dojść do sytuacji, w której nabycie NFT będzie obejmowało również przeniesienie praw autorskich, nie jest to jednak obowiązująca zasada. Istnieje również możliwość, by sprzedawca tokenu NFT ustalił własne warunki licencyjne w drodze umowy.

Prawdziwa sztuka czy sposób na pieniądze? Kontrowersje wokół tokenów NFT

Mimo tego, że tokeny NFT pojawiły się na rynku stosunkowo niedawno, zdążyły pozyskać już swoich zwolenników i krytyków. Zwolennicy twierdzą zgodnie, że są one rewolucyjnym sposobem sprzedaży sztuki i obejścia obskuranckich stróżów kultury. Krytycy niewymiennych tokenów stoją z kolei na stanowisku, że rynek NFT jest domem dla łaknących szybkiego bogactwa ludzi, których wytwory ledwie kwalifikują się jako sztuka.

Ciekawym spostrzeżeniem jest to, że dobra cyfrowe z samej swojej natury są nierywalizujące. Innymi słowy, konsumowanie tych dóbr nie zmniejsza ich ilości. Tokenizacja danego utworu cyfrowego przeczy w pewnym sensie swojej własnej istocie. Jaki bowiem jest sens zaświadczania oryginalności pliku cyfrowego? O ile fizyczne oryginały dzieł sztuki różnią się od swoich reprodukcji, tak kopia pliku pozostaje dokładnie taka sama.

Niemałe kontrowersje budzą tym samym kwoty, za które sprzedawane są NFT. Przykładowo utwór “Crossroad” wspomnianego wcześniej artysty Mike’a Winkelmanna, który składa się z 10-sekundowego wideo pokazującego animowanych pieszych przechodzących obok figury Donalda Trumpa został sprzedany za 6,6 milionów dolarów, natomiast popularny internetowy mem “Nyan Cat” został sprzedany jako NFT za niemal 600 tysięcy dolarów.

Również w Polsce możemy odnaleźć przykłady sprzedaży NFT. Popularna instagramerka Marta Rentel w formie tokenu NFT sprzedała swoją… miłość. Token polskiej influencerki został kupiony za milion złotych. Z kolei piosenkarka Dorota Rabczewska, szerzej znana pod pseudonimem “Doda” w formie NFT sprzedała swoje ciało. Niecodzienne zjawisko artystka skomentowała w następujący sposób:

Czasem muzyka to za mało, dlatego poszłam krok dalej. Instastory może zniknąć, koncert może się skończyć, ale moje puzzle 3D będą wieczne.”

Mając na uwadze powyższe przykłady zasadnym wydaje się być dokonywanie oceny zjawiska, jakim jest obrót tokenami NFT. Z jednej strony można uznać tę technologię za innowacyjną i przełamującą dotychczas ustalone w sztuce, jak i w samej kulturze konwencje. Co więcej, umożliwia ona bezpośrednią sprzedaż cyfrowej sztuki przez artystów, bez konieczności współdziałania z pośrednikiem. Z drugiej jednak strony pojawią się głosy krytyki, które stoją na stanowisku, iż NFT nie chroni ani kupców cyfrowej sztuki, ani artystów oraz tworzonych przez nich dzieł.

W związku z tym, że tokeny NFT zawierają wyłącznie linki do plików, które trzymane są na serwerach serwisów aukcyjnych, w momencie wyłączenia takiego serwera, link przestanie działać i nie będzie prowadził do pliku. Niektóre tokeny przestają działać już po kilku dniach. Nie jest to jedyny problem związany z niewymienialnymi tokenami. Krytycy technologii NFT twierdzą, że nabywcom tokenów obojętna jest sztuka i artyści, a przedmiot ich zainteresowań stanowi wyłącznie zysk. Zakup NFT może stanowić bowiem niemałą inwestycję. Potwierdza to przykład kolekcjonera sztuki, który dokonał zakupu wideo Beeple’a za 67 tysięcy dolarów, by następnie sprzedać je za ponad 6 milionów dolarów.

Przyszłość tokenów NFT

Anna Maria Sobczak

W związku z tym, że NFT jest stosunkowo nową technologią niełatwo określić, w jaki sposób mogą potoczyć się jej dalsze losy. Pojawiają się głosy, iż pomimo swoich wad tokeny NFT będą tylko zdobywać na popularności. Co więcej, domniemywa się, że ich użycie rozciągnie się na inne obszary, przykładowo na rynek nieruchomości. Być może powstaną elektroniczne księgi wieczyste oparte na technologii blockchain. Z drugiej strony kwestią wywołującą wiele wątpliwości jest wpływ, jaki tokeny NFT mają na środowisko i klimat. Ma to związek z tym, że tworzenie nowych bloków w łańcuchu blockchain wymaga ogromnej ilości energii. Warto zaznaczyć, że na tę chwilę obrót tokenami NFT nie jest w żaden sposób uregulowany. Należy mieć zatem na uwadze, że być może w przyszłości pojawią się pewne prawne ograniczenia, które mogą wpłynąć na korzystanie z niewymienialnych tokenów.

Anna Maria Sobczak


FAQ

NFT są nowym rozwiązaniem z zakresu prawa nowych technologii, zatem na tym etapie ciężko jednoznacznie określić, czy jest to rozwiązanie popularne, czy nie. Niemniej NFT są ciekawym rozwiązaniem, które może zostać szeroko zastosowane w obrocie gospodarczym.

NFT mogą być przedmiotem obrotu gospodarczego, zatem każda osoba fizyczna może zakupić NFT na aukcjach. Należy pamiętać, że własność NFT nie przenosi własności autorskich praw majątkowych do treści NFT, a jest to jedynie szczególnego rodzaju certyfikat potwierdzający nabycie egzemplarza danego utworu.

Tak jak wspominaliśmy powyżej, utwór co do zasady nie będzie NFT, gdyż token NFT jest to certyfikat, a nie utwór. Niemniej, jeżeli dany utwór będzie cenny, możliwe jest jego zabezpieczenie za pomocą NFT, lecz warto pamiętać, że jest to rozwiązanie nowe, które nie posiada uregulowanych ram prawnych.


Może Ciebie również zainteresować:


Zaufali nam:


5/5 - (liczba głosów: 10)