Koronawirus a zwrot opłaty za placówki opiekuńcze (żłobek i przedszkole)

Jednym z bardzo często zadawanych pytań jest kwestia czy wobec przymusowego zamknięcia żłobków, szkół i przedszkoli konieczne jest dalsze uiszczanie stosownych opłat.

Odpowiedź zależy od tego, czy powyższe jednostki realizują swoje świadczenia (np. poprzez e-learning), czy też nie – jak to ma najczęściej miejsce w przypadku żłobków i przedszkoli. Otóż co do zasady zamknięcie placówek opiekuńczych wynika z siły wyższej – ogłoszenia stanu epidemii oraz reakcji organów publicznych, na których działanie placówki nie mają wpływu, a konsekwencją czego jest brak realizowania usługi.


AdobeStock_219126322

Jedną z zasad przewidzianych w polskim prawie, jest ta wyrażona w art. 495 § 1 Kodeksu cywilnego (Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93), zgodnie z którym:

Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

W skrócie oznacza to, że skoro dana placówka nie może realizować swoich świadczeń (czyt. dochodzi do niewykonania umowy z przyczyn, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności), to nie może żądać świadczenia wzajemnego (czyt. uiszczenia opłat) od drugiej strony, za okres w którym niemożliwe było korzystanie z placówki.

Ponadto, powyższy przepis zakłada również zwrot uiszczonych opłat w przypadku, gdy płatność nastąpiła za dany okres z góry. W aktualnym przypadku proporcjonalnie od 11 marca 2020r.


Jeżeli chodzi o zwrot utraconych korzyści przez placówki (np. prywatne) w związku z brakiem możliwości realizowania swojego świadczenia takie roszczenie winno być uregulowane i kierowane w stosunku do Skarbu Państwa, na podstawie odrębnych przepisów.


Masz pytania?
Daj nam znać w komentarzu lub poprzez formularz kontaktowy
pk5

Aktualizacja – stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK)

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa zmusza do rewizji poglądów przez UOKIK w sprawie opłat za przedszkola  i żłobki. Aktualne stanowisko Urzędu przedstawia się następująco:

z uwagi na zamknięcie placówek z powodu epidemii, rodzice nadal zobowiązani są do opłacenia czesnego, jednak nie w pełnej jego wysokości.

Pracownicy Urzędu przekonują, że skoro sytuacja jest nadzwyczajna, to wymagane jest i nadzwyczajne do niej podejście.

Rzecznik prasowy UOKIK Małgorzata Cieloch w jednej ze swoich wypowiedzi wyjaśniła:

– Nie ma w tym winy ani przedsiębiorców, ani rodziców. Właściciele placówek nie mogli tej sytuacji przewidzieć, planując ryzyko biznesowe. Doszło do nadzwyczajnej zmiany okoliczności, co przewiduje też kodeks cywilny w stosunkach cywilnoprawnych, to tzw. klauzula rebus sic stantibus.


Istotnie, o klauzuli rebus sic stantibus w czasach epidemii już zwykło się mówić jak o lekarstwie dla firm, w których działalność wirus uderza najmocniej. W dosłownym tłumaczeniu: nadzwyczajna zmiana stosunków to problem występujący szczególnie w relacjach o stosunkowo długim okresie trwania, czyli takich stosunkach zobowiązaniowych jak np. najem czy właśnie umowa zawarta z przedszkolem.

UOKIK nie uznaje, że fakt zamknięcia żłobków powoduje konieczność zapłaty całości czesnego tak, jakby dziecko faktycznie do placówki uczęszczało. Wskazuje się bowiem, że:

Każdy przypadek należy oceniać odrębnie. Strony umowy muszą się porozumieć, jak sprawiedliwie dzielić koszty czesnego. Tak, by przedsiębiorcom umożliwić przetrwanie, a jednocześnie nie przerzucić na konsumentów całości ciężaru utrzymania przedszkoli i żłobków. Z pewnością niedopuszczalne jest pobieranie czesnego w pełnej wysokości za czas, kiedy dzieci w ogóle nie przebywają w placówce, np. opłaty za wyżywienie nie powinny być pobierane.

Wiele przedszkoli wciąż dokłada jak najwyższej staranności do pomocy rodzicom w tym trudnym czasie poprzez przesyłanie planów pracy, pomysłów na spędzenie czasu z dzieckiem czy też nawet prowadząc zajęcia online. Nie sposób uznać, iż jest to świadczenie równoważne z faktyczną opieką nad dzieckiem podczas pobytu rodzica w pracy, ale w zdecydowanej większości przypadków nie można odmówić przedszkolom pomysłowości i kreatywności w wymyślaniu atrakcji dla swoich podopiecznych.


afilado-amarillo-arte-azul-1762851 (2)

Pomysłowość niektórych placówek w zakresie jak i o jakie konkretnie składniki obniżyć czesne spotyka się z pozytywnym odbiorem rodziców – najczęściej jest to odjęcie kosztów zajęć dodatkowych (prowadzonych przez osoby z zewnątrz) takich jak muzyka, języki, basen, a także umniejszenie kosztów eksploatacyjnych placówki, w końcu bowiem brak dzieci równoznaczny jest z mniejszym zużyciem chociażby mediów.

Za niezbędne uznać należy umniejszenie kwoty czesnego o kwotę związaną z wyżywieniem podopiecznych. 


Czas epidemii postanowił ogromne wyzwania, ale też i nierzadko kłopoty przed całym rynkiem. Jeśli jego uczestnicy będą współpracować mając jak najdłużej na celu dobro ogółu, wyjdziemy z tej sytuacji w miarę obronną ręką.

Różne stanowiska w przedmiocie niniejszej problematyki można odnaleźć wśród samych prawników. Są tacy, którzy przekonują, że z uwagi na brak świadczenia wzajemnego, od umowy będzie można skutecznie odstąpić bez okresu wypowiedzenia, a więc i bez konieczności opłacania czesnego. Dodają jednak, iż istotnie – mogą istnieć problemy w ponownym przyjęciu dziecka do placówki po zakończeniu okresu epidemii.

To, co łączy wszystkie głosy w tej sytuacji to jeden, wspólny pogląd: warto porozumieć się z dyrekcją placówki i opracować rozwiązanie satysfakcjonujące w jak największym stopniu każdą ze stron.

Kancelaria Prawna RPMS

Pozostałe artykuły

Komentarze (41)

Dziecko (2lata) uczęszcza do żłobka prywatnego(czesne miesięczne płatne przez rodziców 465,00zł), dofinansowanie z Urzędu Miasta z programu Maluch plus 135,00zł.
Placówka w związku z COVID-19 nie realizuję usługi. Pracownicy zaczęli za pośrednictwem facebook wstawiać pomysły na zabawy z dzieckiem.
Czy w takiej sytuacji jako rodzic jestem zobowiązany do uiszczenia opłaty za czesne ? Żłobek nie widzi możliwości obniżenia czesnego.

Dzięki temu że posłała pani dziecko do żłobka może pani ze względu na wirus również nie świadczyć pracy i pobierać zasiłek opiekuńczy. Jeśli myśli pani ze za 135 zł. pobierane z programu maluch plus żłobek jest w stanie pokryć koszty utrzymania placówki to niestety myli się pani i to grubo. Po skończeniu epidemii zechce pani posłać dziecko do żłobka. Tylko proszę pomyśleć gdzie? Bez opłat rodziców te placówki splajtuja. Właściciele żłobków będą musieli dołożyć do nich ok. 40 tysięcy. Nie sądzę by było ich stać. Lepiej chyba wpłacić czesne niż bujać się i szukać miejsca w innym żłobku.

Na jakiej podstawie, skoro usługa nie jest świadczona? To nie wina żłobka, ale też nie nasza.

Wpłacić czesne – a skąd mam wziąć w mim przypadku 950 zł na czesne gdy również nie pracuję ? Mam działalność, którą próbuję ze wszystkich sił utrzymać, nie zwolnić pracowników i czy ktokolwiek patrzy na to żeby mi pomóc ?

Łatwo wziąć pieniądze od rodziców, żeby utrzymać żłobek, a rodzice to przepraszam bardzo ale co ? Mają sobie wydrukować te pieniądze ?

To niech państwo zapłaci za zlobek!!! WSZYSTKIM wielką pomóc oferują, a o żłobkach zapomniałi? Z czego ma teraz rodzić zapłacić?

A co w przypadku, kiedy placówka nie wysyła żadnych materiałów dla dziecka tylko wymaga płatności (20% zniżki)??

Co w takim razie mają zrobić właściciele?
Wszystko pozamykać,wszystkich pozwalniac?
A potem otworzyć placówkę i przyjąć wszystkich niezadowolonych rodziców z powodu konieczności ponoszenia opłat w obecnej sytuacji.
A co z bieżącymi opłatami właścicieli ?

Witam jak powyzej tylko u mnie czesne 550zl zniesli do 400zl z powodu koronavirusa. Owszem cos tam wstawiaja na strone zlobka ale po pierwsze ja nie mam czasu na siedzenie w telefonie po drugie ja mam swoj rozum i swoje zabawy dla 2,5 latka… ale i tez mnie w tym wypadku nie stac na oplaty bo nie pracuje przez to ze placowka jest zamknieta ja siedze w domu. Czy maja prawo zadac odemnie takiej kwoty?
Dziekuje za pomoc i przekaze wiekrzej ilosci jesli to dla Panstwa byla by pomoc w imformowaniu ludzi o swoich prawach.

Złobek prywatny. Opłata miesieczna 950 zł. W chwili obecnej Pani dyrektor obstaje przy swoim stanowisku tj platność z ewentualnym odjęciem kosztów związanych z wyżywieniem 120 zł. Placówka w żaden sposób nie świadczy swoich usług. Nie prowadzi zajęć e-learningowych i tłumaczy mi obecny stan tym,że ma ma swoje opłaty, koszty związane z Zusem pracownika, wynagrodzeniami itp, nie biorąc pod uwagę trudnej sytuacji Nas rodziców. Czy w takiej struacji żlobek ma prawo do roszczenia sobie takich opłat ?

To jak przedszkola maja swoje opłaty to niech idą do premiera i on im da tarcze! A niech nie żerują na finansach rodziców!!!

Szanowni rodzice rząd płaci wam za to że siedzicie w domu i pilnujcie własnych dzieci. Wy też nie chodzicie do pracy Żłobkom nikt nie pokrywa 80 procent ponoszonych kosztów ze względu na korona wirusa. Wam płacą ale pamiętajcie tylko wtedy gdy wasze dziecko jest na liście dzieci w żłobku lub przedszkolu!

Pani Agato, nie wszystkim rodzicom płaci rząd (jak to Pani określiła) za siedzenie w domu i pilnowanie dzieci. JAka rada dla tych, którzy nie dostają zasiłku? Będą Pani zdaniem zwolneni w 100 % z czesnego, czy przedszkole im zapłaci za to, że w czasie zajęć siedzą w domu i zajmują się dziećmi, którymi w tym czasie ono miało się zajmować? … Widzi Pani – ta analogia do niczego nie prowadzi.

Jaki e-learning w żłobku???
Jeśli chodzi o żłobki to sytuacja jest prosta. W myśl art.495 § 1 KC nie można żądać opłaty za usługę której Pani nie może świadczy z przyczyn niezależnych od obu stron umowy. Kwestią sporną również jest rozliczenie za miesiąc marzec również w myśl art. 495 § 1 KC. Jeżeli chodzi o zwrot utraconych korzyści w związku z brakiem możliwości realizowania swoich usług takie roszczenie powinno być kierowane w stosunku do Skarbu Państwa.
Inaczej jest z przedszkolami bo one już podlegają pod rozporządzenie MEN i na siłę wymyślają zdalnie “zajęcia” itp aby była podstawa do częściowej opłaty.

U nas codziennie przychodzi mail z przedszkola z zabawami, piosenkami, propozycjami na rozwój dzieci. Mam znajomych, co nawet dla dwulatka angielski online prosto z przedszkola mają… Przedszkola bronią się rękami i nogami przez obniżką czesnego, ale to moim zdaniem mydlenie oczu, dlaczego mam płacić taką sama stawkę za maila z kolorowankami co za całodzienną opiekę nad dzieckiem? Do pracy tak czy inaczej nie mogę iść, a kilka kolorowanek nie pozwala mi na pracę zdalną w wymiarze większym niż 15 minut. Więc moim zdaniem ekwiwalent żaden.

A ja nie rozumiem, dlaczego mi przedszkole mówi, że rzekomo “po konsultacji z prawnikiem” należy im się 50% z czesnego. Placówka jest zamknięta, ja jestem samotnym ojcem i siedzę z dziećmi w domu, z jakiej racji mam płacić właśnie 50%? Skąd w ogóle wynika ta liczba? Do wyjaśnienia tego już nie są tak bardzo skorzy. Wszyscy mamy teraz ciężko, nie tylko przedszkola.

Witam. Podobnie jak Państwo mamy problem z opłatą za żłobek (530 zł/m-c). Otóż Pani dyrektor twierdzi iż żłobek nadal pełni funkcję dydaktyczno-wychowawczą, ponieważ udostępniają na FB pomysły na zabawy dla dzieci. Jest to absurd ! Syn aktualnie jest pod opieką rodziców. Nie ma podstaw do pobierania opłaty za świadczenie usług. W umowie ze żłobkiem mamy zapis: “Opłata nie będzie pobierana za czas zaprzestania działalności z przyczyn innych niż przerwy świąteczne, np. siła wyższa, decyzja właściwych organów itp.” Mimo to Pani dyrektor uważa: “Minister Edukacji Narodowej czasowo ograniczył prowadzenie zadań w systemie stacjonarnym, co w żaden sposób
nie oznacza zamknięcia placówki oraz zaprzestania działalności !!!”
Drodzy Państwo, nie dajcie się oszukać. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 marca 2020 r.
“§ 3. Czasowe ograniczenie funkcjonowania jednostek systemu oświaty, o których mowa w § 2 ust. 1, polega na zawieszeniu prowadzenia działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej.”
Żłobek aktualnie nie prowadzi żadnych funkcji opiekuńczych, dydaktycznych ani wychowawczych dla mojego syna ! Nie ma podstaw do opłaty, która nie została zrealizowana.

Wojciechu, nie daj sie oszukać. Dogadajcie sie z dyrektorem by obniżył koszty czesnego, można, przecież , ale nie wypisuj że żłobki nie maja prawa pobierać czesnego. mają ale po obniżonym czesnym i nie o wyżywienie bo to rzecz jasna ale stałego funkcjonowania. np, koszty zajęć dodatkowych, ogrzewania, zakupy, opłat za prąd bo kto śieci swiatło jak niogo niema, woda nieużywana. Ja w swoim żłobku zmniejszyłem z 500 na 300 i to naprawde jest maximum łacznie że odroczyłem kredyty itp. i wychodze na 0. Przeciętny kowalski nawet jak dostanie minimum postojowego to ma 1860 zł netto tyle co najniższa a ja będę nadal miał 0 zł bo nie dzialam i oszczedności wpłaciłem na pokrycie kosztów z marca. i co my przedsiębiorcy mamy powiedzieć? zostajemy bez środków do życia i bez firmy 🙁

Żłobki i Kluby Dziecięce nie podlegają pod MEN tylko pod MPiPS a więc nie ma ich w rozporządzeniu MEN którym zasłaniają się żłobki wyciągając czesne. Żłobki tak naprawdę nie mają żadnego argumentu, albo dogadują się na mocną promocję albo skazują się na art. 495 § 1 KC.

Z założenia posyłając dziecko do żłobka chodziło mi o fizyczne sprawowanie nad nim opieki przez odpowiednie osoby w czasie gdy jestem w pracy. Co z tego ze żłobek wstawia na fb pomysły pomysły zabawy z dziećmi w domu skoro fizycznie i tak nie jestem w stanie pójść do pracy bo muszę sprawować opiekę nad dzieckiem. Jak dla mnie e-learning ma rację bytu i może być opcją zastępczą w przypadku szkół a nie żłobków

Sytuacja jest bez precedensu. Nowa dla nas wszystkich. Trochę wyrozumiałości.

Żłobki i Kluby Dziecięce nie podlegają pod MEN tylko pod MPiPS a więc nie ma ich też w rozporządzeniu MEN którym zasłaniają się żłobki wyciągając czesne. Przedszkola na siłę wymyślają zdalnie “zajęcia” itp aby była podstawa do częściowej opłaty. Żłobki tak naprawdę nie mają żadnego argumentu, albo dogadują się na mocną promocję albo skazują się na art. 495 § 1 KC.

No i co zrobić… W tej sytuacji? Gdy dyrektor każe płacić?

Zapraszamy do kontaktu 🙂 Naszym zdaniem tego typu sytuacje warto kończyć polubownie, ustalić pewne zasady współpracy i na tej bazie dalej koegzystować. Sytuacja jest nadzwyczajna, natomiast w naszej opinii powinna być zachowana “ekwiwalentność świadczeń wzajemnych”. Często powoływany argument “gotowości do świadczenia usługi” ma sens, jeżeli mówimy o sytuacji, gdy druga strona nie realizuje swoich obowiązków / uprawnień z przyczyn leżących po jej stronie (np. choroba dziecka, która jest normalnym zjawiskiem). Inaczej jest w przypadku epidemii, za którą nikt nie odpowiada i nikt nie przewidział. Właśnie na tą okoliczność ustawodawca wprowadził regulację jak w powyższym artykule 🙂
Natomiast nie ulega absolutnie wątpliwości, że dla większości przedsiębiorców jest to niezwykle trudny czas i na tą okoliczność powinny się już teraz przygotowywać, a którego skutki odczuje prawdopodobnie całe społeczeństwo,

Dogadać się. Artykuł tu przytoczony to tylko drobny cytat (a powinien być przytoczony w całości), a na dodatek nie dotyczy ani żłobków, ani przedszkoli itp., bo mowa w nim o “świadczeniach wzajemnych” i to na krótki okres, a ani żłobek, ani przedszkole nie prowadzi świadczenia wzajemnego. Już trochę tego przerobiłem, bo sam jestem zainteresowany tematem.
Płacicie za abonament za telefon na rok. Zgubicie tel., a i tak musicie płacić za abonament do końca usługi, chyba, że operator upadnie, to inna sprawa. Wynajmujecie mieszkanie. Nawet, jak w nim nie przebywacie i tak musicie płacić czynsz itp.. Żłobek i przedszkole to ten rodzaj “usługi”.
Pamiętajcie, że nie płacąc czesnego, żłobek lub przedszkole będzie musiało zwolnić pracowników, zamknąć działalność, mówiąc kolokwialnie po prostu upaść. Nie zapłaci czynszu za wynajem lokalu i właściciel lokalu po prostu wynajmie go komuś innemu, kto mu zapłaci. I gdzie poślecie wtedy swoje dzieci, kiedy sytuacja wróci do normy?
Trzeba się dogadać. W takim czasie trzeba być człowiekiem. Każdy kij ma dwa końce.

Trzeba się dogadać. W takim czasie trzeba być człowiekiem. Każdy kij ma dwa końce

– w pełni popieramy i tej opcji hołdujemy ! Natomiast znakomita większość zgłoszeń, która do nas wpada sprowadza się do przerzucania całości odpowiedzialności i opłat na rodziców, bez jakiejkolwiek polemiki czy możliwości negocjacji i to stanowiło główny impuls do zajęcia stanowiska.

Rozumiem i dziękuję za odpowiedź 🙂
Część rodziców jest rozgoryczona, bo “muszą” płacić za usługę, której nie ma, bądź jest wirtualna. Właściciele/dyrektorzy żłobków i przedszkoli często chowają się za statutem/umową i odpowiadają, podpisałeś statut, to teraz płać, a jak się nie podoba, to złóż wypowiedzenie. Dziwne to postawy i krótkowzroczne … po obu stronach. A to czas wyjątkowy, wymagający wyjątkowego podejścia.
Są różne możliwości ze strony żłobka lub przedszkola na obniżenie czesnego. Żłobki (te nie wszędzie) i przedszkola są dotowane przez samorządy, nawet jeśli oficjalnie nie funkcjonują w czasie pandemi koronawirusa. Niektóre panie/opiekunki/ciocie mają dzieci i są na zasiłku opiekuńczym, nie ma też zajęć dodatkowych (tu różnie bywa, bo na przykład, niektóre przedszkola ciągle prowadzą lekcje języków obcych w internecie), … ale większości zajęć dodatkowych nie ma. Ogólnie, jest jakieś pole manewru dla właściciela żłobka/przedszkola, aby obniżyć czesne.
Ciężko każdemu doradzić, bo każdy przypadek może być inny.
Jeszcze chciałbym zwrócić uwagę rodziców, szczególnie tych na zasiłku opiekuńczym, że wypowiedzenie umowy skutkuje tym, że pociecha traci status przedszkolaka/wychowanka żłobka i zasiłek już nie przysługuje. Wielu rodziców o tym nie wie.
Pozdrawiam serdecznie. Zdrowia dla wszystkich … a wszystkim i tak się nie dogodzi 😉

Witam,
Co w sytuacji kiedy mi państwo nie płaci zasiłku za siedzenie z dzieckiem, ponieważ jestem na macierzyńskim na drugie dziecko? Więc proszę nie pisać że i tak siedzę w domu. Właściciel przedszkola nie chce obniżyć kosztów, każe sobie płacić czesne, bo jest w ciężkiej sytuacji. Ale nie zapytała czy my mamy dobrą czy zła sytuację. A mąż z całego etatu przechodzi na 3/4 żeby tylko zachować zatrudnienie. Co w takiej sytuacji mamy zrobić? Kazała wpłacić Nam do końca lutego wpisowe w wysokości 400 zł na przyszły rok (01-09-2020) w umowie jest jasno napisane że takie wpłacamy przy podpisaniu umowy, ale gdybyśmy nie wpłacili skreśliła by dziecko z listy przedszkolaków. A Syn dostał się do państwowego przedszkola i chcieliśmy, żeby wzięła te 400 złoty z wpisowego na poczet czesnego w kwietniu. Nie zgodziła się. Więc mam ja pozwać do sądu?

Zasiłek przysługuje do wieku a nie statutu.

Jak wynajmuję mieszkanie i w nim nie przebywam, to nie przebywam tylko i wyłącznie z własnej winy. Jeśli niemożność przebywania w tym mieszkaniu leży po stronie właściciela (remont/zalanie) to ja za to mieszkanie nie płacę! Jeśli zgubiłam telefon, to też tylko i wyłącznie z mojej winy a nie winy operatora, kupuję nowy i korzystam dalej z abonamentu. Jeśli żłobek/ przedszkole nie świadczy usługi to “kupuję” nową usługę – wynajmuję opiekunkę a za niewywiązanie się z umowy nie płacę

Szanowny Panie MAM PYTANIE, chyba Pan/Pani sam nie rozumie tego co pisze. Jeśli zgubię telefon, to muszę płacić, bo nadal mogę odzyskać kartę i włożyć ją do innego telefonu i dzwonić w cały świat, Telefonia nie blokuje mi możliwości korzystania, tylko dlatego, że sama ją sobie zablokowałam. Jest to sytuacja podobna do tej, kiedy dziecko jest chore. Żłobek działa, twoje dziecko chore, nie może iść do żłobka, ale nie dlatego, że żłobek jest zamknięty, tylko dlatego, że zachorowało. Wtedy nadal płacisz abonament za żłobek. W mieszkaniu, za które płacisz możesz nie przebywać, ale to Twój wybór. Najemca Ci je udostępnia. Gdyby Ci zabrał klucze z całą pewnością nie chciałbyś mu za to mieszkanie płacić.
Myślę, że trzeba przemyśleć to co się pisze, zanim błyśnie się swoim pomysłem na forum.
Płacę z żłobek 1450 zł. Teraz nie siedzę w domu na zasiłku, tylko pracuję w pełnym wymiarze godzin. Dziecko ma półtora roku, więc ani fb, ani żadnym innym Internetem się nie zajmie. Aby móc spokojnie wykonywać obowiązki służbowe, musiałam wynająć opiekunkę, która kosztuje mnie więcej niż żłobek. Jestem samotną matką. Nikt mi nie dołoży, bo ojca nie ma. Teraz mam zapłacić 2000 zł opiekunkę 1450 zł żłobek, a mojemu głodnemu dziecku powiem, że nie będzie jadło, bo mamusia dała Pani właścicielce żłobka, żeby jej dzieci miały co jeść.
Ludzie, opamiętajcie się. Żłobek świadczy usługi opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne. Dla dziecka wieku 1,5 roku siedzenie przed komputerem, tabletem jest szkodliwe, bo promieniowanie źle wpływa na jego rozwój i sen. Jakie usługi świadczy dla mnie, kiedy dziecko jest pod opieką wynajętej niani, a ja jestem przeciwna siedzeniu przed komputerem/tabletem.
Państwo ma dofinansować pensje dla pracowników małych firm, więc żłobki zyskają podwójnie, od rodziców i od Państwa. Nie zużywają prądu, wody, ani wywozu śmieci. Ja natomiast muszę ponosić dodatkowe koszty. Nie rozumiem skąd tyle empatii dla żłobków. Czemu nie wspierać fryzjerów, restauratorów i hotelarzy. Czemu nie wspierać własnego pracodawcy rezygnując z pensji. Przecież kiedy stracicie pracę, to żłobek będzie zbędną instytucją w Waszym Drodzy rodzice życiu.
Na koniec powiem, że z pierwszego źródła, czyli od księgowej właścicieli żłobków wiem, że to kokosowy interes. I jest z czego odłożyć.
Życie w naszym kraju, to ciężki kawałek chleba i pracując za pensję, ciężko coś odłożyć. Jeśli epidemia będzie trwała 3 miesiące, albo cztery mam płacić za opiekunkę i żłobek, który nic dla mnie nie robi? Naprawdę?

Szanowni rodzice rząd płaci wam za to że siedzicie w domu i pilnujcie własnych dzieci. Wy też nie chodzicie do pracy Żłobkom nikt nie pokrywa 80 procent ponoszonych kosztów ze względu na korona wirusa. Wam płacą!!!!

Szanowni rodzice rząd płaci wam za to że siedzicie w domu i pilnujcie własnych dzieci. Wy też nie chodzicie do pracy Żłobkom nikt nie pokrywa 80 procent ponoszonych kosztów ze względu na korona wirusa. Wam płacą ale pamiętajcie tylko wtedy gdy wasze dziecko jest na liście dzieci w żłobku lub przedszkolu!

Przedszkole prywatne, czesne 850 pln, dziś napisali o tym że pracują nad kompormisowym rozwiązaniem dla obu stron podkreślając to że potrzebują środków na dalsze prowadzenie działalności.W międzyczasie codziennie wysyłają materiały online żeby potwierdzic element e learningowy swojej działalności w tym okresie co jest sprytnym rozwiązaniem, ale w żaden sposób taki mail z instrukcjami dot. Np piosenek z YouTube, nie pomoże w pełni zapewnić opieki,tym bardziej podczas pracy z domu. Z pewnością zaproponują obniżenie czesnego ale nie zniosą go całkowicie, czy w tej sytuacji można odmowic na drodze nie sądowej

A co w sytuacji gdy ja i maz oboje musimy pracowac. Jestesmy w domu i jeszcze dodatkowo musimy opiekowac sie 3 letnia corka. Tu ewidentnie placowka nie spelnia swoich funkcjk, a my ponosimy szkode.

a co z placówkami, które zatrudniają do 9 osób,? te mają umorzone płatności Oraz rząd wszystkim placówkom , które są zamknięte dopłaca do pensji 40 procent! wszyscy jedziemy na tym samym wózku. ja posyłam.dziecko do przedszkola prywatnego i muszę płacić, a sama musiałam wyrazić zgodę na 60 procent pensji, mąż 80 procent. każdy ma problem, nie rozumiem dlaczego mamy płacić pełna kwotę. myślę, że wg. prawa trzeba ustalić min. które utrzyma placówkę.

Można sobie pisać ale i tak rodzice zostaną z niczym bo nikt z prawników nie postawi w ich obronie bo takie jest dziurawe prawo w tym kraju.

Jestem przesdiębiorcą i co teraz mam zrobić? czesne u nas wynosiło 500 zł . zmniejszyliśmy koszty funkcjonowania do absolutnego minimum. odroczyliśmy raty kredytów na przyszły rok, w budynku zakręciłem wodę, prąd i gaz. Wyłączyłem ogrzewane żeby nie generować kosztów. Zakupów żadnych nie robimy, bo teraz nie ma po co, a środki czystości na ewentualne rozruch(wznowienie jakieś są) niestety koszty ponieśliśmy dodatkowe związane z dezynfekcją placówki ( no ale to nikogo nie obchodzi), pracownicy muszą otrzymywać wynagrodzenie, Zusy i podatki płacić trzeba. W związku z tym obniżyliśmy czesne dla nas aż o połowę…. i co?….. nadal sporej części rodziców to się nie podoba. odroczyc ZUSy na 3 m-ce? ZUSy miesieczne to kwota około 40 tys. po 3 miesiącach to ok. 120 tys zł. i wtedy co sznurek i szukać gałęzi:-/ samobójstwo dla małych przedsiębiorców.
nic tylko zamknąć żłobek . A jak bedzie można już prowadzić na nowo firmę otworzyć i przyjąć chyba z podwójnym czesnym (dla zasady) żeby odrobić straty.
i daję sobie rękę uciąć, że takie podejście bedzie u 80% przedsiębiorców.
Jak rodzice teraz nie pomyślą i nie będą wspierać żłobków i przedszkoli niepublicznych, to od czerwca dalej będą bez pracy i kasy, bo nie bedzie gdzie dzieci posyłać, bo 60% placówek splajtuje. Przez lata wszyscy rodzice liczyli na żłobki i przedszkola w wychowaniu i rozwoju swoich dzieci , teraz strony sie zmieniają My przedsiębiorcy liczymy na rodziców!!!
zacznijcie ludzie myśleć przedsiębiorczo, długofalowo, a nie tylko co jest tu i teraz i nie dalej niż końcówka nosa.

Ja mam problem ze szkołą językową. Syn chodził tam aż 3 lata. Każdego miesiąca trzeba uiszczać opłatę ok 200 zł. W marcu już się zajęcia nie odbyły, teraz wprowadzili e-learning ale my nie możemy korzystać bo wyjechaliśmy do naszego domu na wsi i nie mamy internetu. Kierowniczka tego przybytku jest niewzruszona i każe nam płacić. Chcę odstąpić od tej umowy czy mogę?

Po konsultacjach z prawnikami, zabierajcie dzieci z przedszkoli prywatnych. Zaprzestaną działalności i po problemie. Szukajcie sobie placówek publicznych, tam nie będziecie mieli żadnych wymagań, bo wam na to nie pozwolą. Będziecie sobie pyskować ale w domu do dzieci.

Czy Zerowke w szkole prywatnej należy traktować jak przedszkole? Nie chcą słyszeć o obniżeniu czesnego, a moim zdaniem trudno mówić o nauce on line w zerówce. Jestem zdania, ze należałoby obniżyć czesne o 50%. Staram się zrozumieć trudno sytuacje i szukać kompromisu…

Ja zapłaciłam 50 % z mojej dobrej woli, a i tak mi grożono ze strony żłobka. Paranoja.

Zostaw komentarz

Translate »