Filip Nowaczyk
|
3 października 2022
Spis treści

Kontrahenci niepłacący za wykonane usługi czy dostawę towarów są bardzo częstym zjawiskiem, szczególnie w czasie trudnej sytuacji gospodarczej (np. kryzysu spowodowanego wojną czy zakłóceniem łańcuchów dostaw). W takiej sytuacji, aby odzyskać należność, wierzyciele niejednokrotnie zmuszeni są wszcząć egzekucję komorniczą. W przypadku dłużników będących osobami fizycznymi istnieje możliwość wyegzekwowania należności z wynagrodzenia za pracę. Komornik jednak nie może zająć dłużnikowi całego wynagrodzenia, w jakiej wysokości zatem wierzyciel będzie mógł odzyskać swoją należność z wynagrodzenia dłużnika?

Egzekucja komornicza: na jakim etapie windykacji ma miejsce?

Egzekucja komornicza jest jednym z ostatnich etapów windykacji. Co do zasady kończy się ona albo wyegzekwowaniem dochodzonej kwoty, albo stwierdzeniem bezskuteczności, w przypadku, gdy dłużnik nie ma żadnego majątku.

Co trzeba zrobić, żeby wszcząć egzekucję komorniczą? Wierzyciel przede wszystkim musi posiadać tzw. tytuł wykonawczy, czyli zaopatrzone w klauzulę wykonalności:

  • orzeczenie sądu prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu,

  • ugoda zawarta przed sądem;

  • orzeczenie referendarza sądowego prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu;

  • inne orzeczenie, ugoda i akt, które z mocy ustawy podlega wykonaniu w drodze egzekucji sądowej;

  • akt notarialny, w którym dłużnik dobrowolnie poddaje się egzekucji.

Zazwyczaj zatem egzekucja komornicza będzie dopiero możliwa po długich bojach pomiędzy wierzycielem i dłużnikiem w sądzie. Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, w której wierzyciel przed powstaniem długu zabezpieczy się w umowie, sporządzając przed jej podpisaniem akt notarialny o dobrowolnym poddaniu się egzekucji.

Co ważne, dłużnik nie zawsze polubownie spłaci swój dług, nawet po przegranym procesie. Czasem wynika to ze złej sytuacji majątkowej- w takich sytuacjach wierzyciel będzie musiał się postarać o odzyskanie swoich należności, czyli np. sprawdzić, czy dłużnik celowo nie ukrywa majątku. Zdarza się jednak, że wierzyciel będzie odmawiał zapłaty pomimo posiadania aktywów majątku czy stałego dochodu. W takiej sytuacji egzekucja komornicza uwzględniająca zajęcie wynagrodzenia może być w zasadzie jedyną opcją dla wierzyciela.

Ile komornik może zabrać z wypłaty: Umowa o pracę

Ustawodawca postanowił w przepisach kpc i kodeksu pracy, że komornik nie może zająć całego wynagrodzenia dłużnika i pozostawić go bez środków do życia. W związku z powyższym w przepisach kodeksu pracy ograniczono zasady egzekucji komorniczej z wynagrodzenia za pracę. Ile komornik może zabrać z wypłaty?

Przepisy kodeksu postępowania cywilnego w zakresie ograniczenia egzekucji odwołują się do przepisów kodeksu pracy. Co do zasady komornik może zająć połowę wynagrodzenia za pracę. Kwota zajęta przez komornika, pozostawiona dłużnikowi nie może jednak być mniejsza od równowartości minimalnego wynagrodzenia. W praktyce oznacza to, że komornik musi dłużnikowi pozostawić kwotę, która zmienia się co roku wraz z minimalnym wynagrodzeniem. Kwota ta w 2022 roku wynosi około 2400 zł netto. Tak zwana kwota wolna od zajęcia nie obowiązuje jednak w przypadku egzekucji świadczeń alimentacyjnych. W tym przypadku komornik może potrącić dłużnikowi 3/5 wynagrodzenia.

Jak w praktyce odbywa się egzekucja z wynagrodzenia z umowy o pracę? W pierwszej kolejności komornik wysyła pismo do pracodawcy z żądaniem udzielenia informacji co do wysokości wynagrodzenia i terminu wypłaty. Zazwyczaj w tym samym piśmie komornik informuje o zajęciu wynagrodzenia i zobowiązuje pracodawcę do przekazywania go na konto komornika. Pracodawca oczywiście bezpośrednio pracownikowi będzie przekazywał równowartość kwoty wolnej od zajęcia.

Podsumowując: komornik może zabrać z wypłaty połowę wynagrodzenia, ale musi pozostawić dłużnikowi kwotę minimalnego wynagrodzenia. W przypadku świadczeń alimentacyjnych komornik może zabrać z wypłaty 60%.

Ile komornik może zabrać z wypłaty: Umowa zlecenie

Nieco inaczej sytuacja jawi się w przypadku, gdy dłużnik uzyskuje wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia. Przez długi czas kwota wolna od zajęcia nie obowiązywała w przypadku umowy zlecenia. Stawiało to osoby uzyskujące wynagrodzenie w oparciu o ten rodzaj umowy w bardzo niekorzystnej sytuacji. Komornik bowiem mógł zająć im całe wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia.

Obecnie ustawodawca rozszerzył ochronę przed egzekucją komorniczą również na umowy zlecenia i inne umowy o podobnym charakterze. Zgodnie z kpc, ochrona dłużnika przewidziana w kodeksie pracy, polegająca na ograniczeniu egzekucji z wynagrodzenia może objąć również osoby uzyskujące wynagrodzenie innego tytułu.

Jeżeli zatem umowa zlecenie jest jedynym źródłem utrzymania dłużnika albo celem tej umowy jest zapewnienie dłużnikowi utrzymania (na przykład gdy dłużnik uzyskuje wynagrodzenie z umowy o pracę na niepełny etat i ” uzupełnia” je wynagrodzeniem z umowy zlecenia), to możliwe jest rozciągnięcie ochrony przewidzianej w przepisach kodeksu pracy również na inne umowy, z których tytułu dłużnik otrzymuje wynagrodzenie.

Co to oznacza dla wierzyciela? W praktyce komornik najczęściej będzie musiał pozostawić dłużnikowi kwotę wolną minimalnemu wynagrodzeniu. Może to wydłużyć postępowanie egzekucyjne lub nawet uniemożliwić wierzycielowi zaspokojenie swojej należności z wynagrodzenia dłużnika.

Co komornik może zająć oprócz wynagrodzenia?

Co w sytuacji gdy dłużnik nie ma dobrze płatnego źródła utrzymania i wierzyciel nie może się zaspokoić z wynagrodzenia za pracę? W takiej sytuacji warto rozważyć złożenie wniosku do komornika o sprawdzenie dłużnika w rejestrze CEPIK, oraz sprawdzenie, czy dłużnik nie posiada nieruchomości. Do tych składników majątku komornik będzie miał względnie łatwy wgląd i może je zlicytować po zajęciu, a uzyskaną sumę przekazać wierzycielowi.

Innym sposobem jest zajęcie praw majątkowych przysługujących dłużnikowi, na przykład w spółkach, które posiada dłużnik. Jeżeli wiadome jest, że dłużnik prowadzi działalność w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i w ten sposób niejako ukrywa swój majątek, możliwe jest zajęcie udziałów w spółce. W takiej sytuacji wierzyciel poprzez komornika może znacząco utrudnić dłużnikowi prowadzenie działalności.

Niecodziennym sposobem prowadzenia egzekucji komorniczej jest zajęcie tzw. polisolokaty. Co do zasady komornik może pobrać 1/4 świadczenia z ubezpieczenia osobowego (a takim świadczeniem jest polisolokata). Jeżeli zatem wypłata polisolokaty będzie przypadała w czasie toczącej się egzekucji komorniczej, to wierzyciel również ma szansę zaspokoić się z tego rodzaju świadczenia. Co jeżeli wierzyciel wie, że dłużnik mi polisolokaty, ale termin jej zakończenia jest odległy? W takiej sytuacji teoretycznie komornik może zająć prawa wynikające z polisolokaty, czyli w dużym uproszczeniu zakończyć ją i zająć część wypłaconych środków. W przeszłości ten rodzaj egzekucji nie był popularny z uwagi na koszty zakończenia polisolokat, ale obecnie zyskuje na popularności.

Jakie wierzyciel ma alternatywy, jak dłużnik nie ma majątku i zarabia wyłącznie „najniższą krajową”?

Zdarza się jednak, że pomimo bezskuteczności egzekucji “na papierze” wierzyciel ma wiedzę o tym, że dłużnik ma wysoki standard życia. Wielu dłużników w momencie pogorszenia sytuacji finansowej przenosi składniki majątku na członków rodziny czy bliskich. Wierzyciel w takiej sytuacji będzie widział, że dłużnik np. porusza się drogimi pojazdami czy mieszka w drogiej nieruchomości, ale nie będzie mógł od niego wyegzekwować swojej należności.

Ustawodawca nie pozostawił wierzycieli na straconej pozycji. W takiej sytuacji możliwe jest wniesienie tzw. skargi pauliańskiej, czyli powództwa o uznanie bezskuteczności danej czynności prawnej, jeżeli została ona dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli.

Proces ten jednak jest skomplikowany i jego powodzenie zależy od wykazania szeregu przesłanek. Niemniej jednak w przypadku gdy wierzyciel ma twarde dowody na to, że dłużnik działa z pokrzywdzeniem wierzycieli, to warto rozważyć wszczęcie takiego procesu, zazwyczaj korzystając z pomocy wyspecjalizowanej kancelarii.

Q&A

Tak jak wspominaliśmy w tekście, komornik musi pozostawić dłużnikowi tzw. kwotę wolną od zajęcia. W praktyce, jeżeli dłużnik zarabia wyłącznie minimalne wynagrodzenie, to wierzyciel nie otrzyma nic z wypłaty dłużnika.

Nawet gdy komornik zajmie wynagrodzenie dłużnika, to nie przekaże go od razu wierzycielowi. Zgodnie z ustawą o komornikach sądowych, komornik przekazuje wierzycielowi tego rodzaju należności nie wcześniej niż w 7 dniu i nie później niż w 14 dniu od dnia ich otrzymania.

Organy publiczne, takie jak ZUS czy US mogą również korzystać z komornika i prowadzić egzekucję w trybie przepisów kpc. Niemniej jednak te podmioty mają także szczególne uprawnienia do prowadzenia tzw. egzekucji w postępowaniu administracyjnym- w tym trybie czynności egzekucyjne będzie prowadził naczelnik bądź dyrektor oddziału.



Zaufali nam:


5/5 - (liczba głosów: 1)